Mój rok bez zakupów odzieżowych - refleksje na półmetku - Stylowa Moda

Mój rok bez zakupów odzieżowych – refleksje na półmetku

Styl
Izabela Jabłonowska
0 Komentarzy

Aborygeni mawiają, że natchnienie przychodzi w ciągu pracy, dlatego sądzę, że skoro trwam w postanowieniu i pracuję nad sobą w tym zakresie, dużo konstruktywnych wniosków już zakotwiczyło się w mojej głowie. Zapraszam na refleksje i przemyślenia po pół roku niekupowania ubrań.

Na początku roku na Instagramie napisałam o tym, że w 2019 mam zamiar nie robić zakupów ubraniowych, z malutkimi wyjątkami, które wcześniej zaplanowałam. Miały to być m.in. kurtka zimowa na wyprzedażach (kupiona) i dwie letnie sukienki (wciąż niezrealizowane). Całe wyzwanie traktuję bardziej jako próbę charakteru i jeszcze głębszą możliwość poznania siebie, swojego stylu indywidualnego i potrzeb.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Na początku muszę się przyznać, że mój post zakupowy nie jest szafiarskim detoksem. Nigdy nie byłam uzależniona od ilości zakupów i od ich ciągłego robienia. Lubię ładne rzeczy. Frajdę sprawia mi  obcowanie z nimi. Możliwość ich obserwowania jest formą zabawy z kreatywnością i cieszenia oka. Dlatego nie opowiem Ci ekscytującej historii rodem z filmu „Wyznania zakupoholiczki”, choć nomen omen – bardzo lubię ten film! Nawet uważam, że każda z nas ma inne uprzedmiotowienie marzenia w garderobie na kształt kuszącego szmaragdowego szala. No cóż, jeśli wiesz, o czym mowa to świetnie, jeśli nie, koniecznie zobacz film. Czy dopada mnie czasem fatamorgana i widzę manekiny machające do mnie z wystawy i zapraszające do środka? Jeśli nawet, to bardziej korzystam z inspiracyjnej formy mirażu i zadaję sobie porządkujące stan umysłu pytania:

Czy naprawdę tego potrzebuję?

Czy ta rzecz będzie mnie cieszyć przez długi czas, czy tylko przez moment?

Czy pochodzenie/ skład/ sposób wykonania danej rzeczy jest zgodny z moimi wartościami?

Czy to do mnie pasuje (barwy indywidualne, styl, osobowość, forma/sylwetka)?

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Moja szafa jest jak paździerz i to taki na dwójkę z plusem. Została po poprzednich właścicielach i niestety jako mebel nie przypomina tej od Carrie Bradshaw. Inercja związana z ciągłą nadzieją na przeprowadzkę trwa i pracuję nad jej urzeczywistnieniem. Wolałabym już na nowym rozplanowywać funkcjonalną garderobę.

Jeśli chodzi o mój sposób ubierania się, zauważam przede wszystkim skłonność do wybierania rzeczy dobrej jakości, a później noszenie tego latami. Ma to plusy dodatnie i ujemne, przynajmniej tak gdzieś zasłyszałam. Może tak wyszeptał mi do ucha druid podczas leśnej wędrówki, a może już w okolicach 40 roku życia człowiek nie tylko wie, ale jest przekonany, że można wiele razy wystąpić w tym samym. To oczyszczająca myśl, nie jest znana wszystkim, stąd między innymi ten konsumpcyjny galop, w który dajemy się wciągać. Zauważ też, że ikony stylu, słyną z pewnych wypracowanych form wyrazu, których dość mocno się trzymają. Te plusy ujemne, choć korzystne dla środowiska naturalnego i portfela, czasem odbijają się na psychice i opinii bliskich osób. W końcu wszystkim i Tobie i Twojemu otoczeniu znudzi się oglądanie pięciu stylizacji na krzyż, chyba że prowadzisz samotniczo-kontemplacyjne życie.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Moje grzeszki to lniane ponczo i skarpetki z podróży na Litwę oraz kolczyki „twarze” nawiązujące do malarstwa abstrakcyjnego i sztuki Picassa. W sumie jednak kolczyki to bardziej dodatek, a na biżuterię nie robiłam sobie żadnego szlabanu.

To, że „made in Poland” nie oznacza zawsze super jakości i poszanowania praw pracowniczych czy dbania o środowisko, jest jasne. To, że „made in china” to nie zawsze marna jakość i złe warunki pracy, też wiadomo. To, że topowa jakość ubrania czy naturalny skład nie sprawią, że ubranie na pewno będzie nie do zdarcia, można doświadczyć na własnej skórze. To, że słynna marka nie zagwarantuje nam luksusu i wytrzymałości, można się domyślić. Jednak niekupowanie ubrań przez długi okres budzi zupełnie innego rodzaju refleksje.

Przede wszystkim im dłużej nie kupujesz, tym siła woli wzrasta, a zatem eksperyment korzystnie wpływa na pewność siebie i szacunek do własnych zasad. Wynika z tego, że im dalej w las, tym mniej chce się te zakupy robić. Być może trwam w postanowieniu dlatego, że nie wystawiam się na pokusy, zajmuję głowę innymi problemami do rozwiązania. Co prawda nigdy nie byłam na diecie, ale myślę, że czasem idea postu jest sensowna i taki post kiedyś zrobiłam. Ma się wtedy takie wrażenie, że chce Ci się właśnie tego, czego nie możesz. Przy poście zakupowym jest mi o tyle łatwo, że nie zakładałam restrykcji i kar ani na koncie emocjonalnym, ani do wcielenia w codzienność. Po prostu traktuję to jak próbę i rodzaj doświadczenia własnej osoby. W głośnym świecie próba usłyszenia swojego głosu może być ciężką formą poznania, jednak nie dopadła mnie z tego powodu melancholia. Być może inne wyzwania okazałyby się trudniejsze.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Jestem bardzo zadowolona z tego eksperymentu, ponieważ pokazuje mi on, w jakim kierunku powinien zmierzać mój indywidualny styl, kim jestem i jak chcę wyglądać, z czego wolę już zrezygnować, a co wprowadzić, spróbować. Sądzę, że dzięki tej całej przygodzie trochę zmniejszę ilość posiadanych rzeczy. Nie jest ona wcale wielka, ale rzeczy się zużywają, więc na pewno coś wyjdzie z obiegu. Jestem też trochę na nowym etapie stylu życia i potrzeb. Chciałabym coś w przyszłości zmienić. Czasem trochę fantazjuję o oryginalnych ubraniach i dodatkach vintage, większej ilości sukienek, koszul i zjawiskowych apaszek. Wszystkie je uwielbiam i ogólnie rzecz biorąc dużo chętniej założę koszulę na długi rękaw z podwiniętym rękawem niż T-shirt.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Przede wszystkim moją intencją jest większa spójność stylu i większy komfort/radość z użytkowania tego, co mam. Sądzę też, że przy slow  fashion istnieje ryzyko popadnięcia w sztywne zasady bez potrzeby odczuwania piękna. Widzę fajne dziewczyny, które idą tym nurtem, ale nie wyglądają ładnie. Nie mają określonego stylu, co też na swój sposób określa ich styl. Nowe rzeczy też nam nie zagwarantują zapierającego dech w piersiach wizerunku. Chciałabym jednak zaznaczyć, że slow fashion to nie smutna podkowa z nadąsanych ust i bure ciuchy, ale też radość z mody. Mam nadzieję na znalezienie balansu w zabawie formą i w zrównoważonym sposobie życia. Przy okazji zapraszam Cię do wpisu, w którym przeczytasz, dlaczego ubrania vintage są bardzo stylowe – KLIK.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Czy gdyby ubranie mnie jakoś specjalnie urzekło, to bym je kupiła? Myślę, że tak. Wyłamałabym się. Zresztą już to zrobiłam w Wilnie. Pisałam już Wam o formie narzutki z lnu we fragmencie o moich grzeszkach. Możesz zobaczyć mnie w niej na zdjęciu tutaj – KLIK. Mimo to kupowanie dla kupowania i posiadania czegoś nowego mnie nie kusi. Bardziej omami mnie coś, w czym się naprawdę zakocham.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Spora część mojej garderoby to rzeczy szyte i wykonane ręcznie, te zawsze zostają dłużej. Są porządnie uszyte przez krawca, ze świetnych tkanin i idealnie dopasowane. Mają swoją historię – poszukiwanie materiałów, detali wykończeniowych, oczekiwanie na gotowy efekt. Czasem zdarzało się, że materiał przeleżał kilka lat, zanim obmyśliłam więcej szczegółów, oglądałam wykroje i naradzałam się z mamą. Tu bardziej boli, kiedy z danej rzeczy wyrastamy mentalnie albo zmienia się nam sylwetka. Dlatego w sumie dobrze, że nie mam większych zmian wagi i pod względem rozmiaru ubrania w większości pasują mimo upływu czasu. Zdarza się jednak, że dana rzecz przestaje być taka prawdziwie moja. Co wtedy? Jeśli to dla mnie coś wyjątkowego, to przechowują to dla córki. Moja nastolatka świetnie wygląda w ubraniach drugiej szansy i nosi na nowe sposoby płaszcze, kurtki, koszule i sukienki, które doczekały się swojej powtórnej młodości. Jest mi miło, że nadaje nowy ton tym ubraniom, ma otwartą głowę i swoje pomysły. Jestem wdzięczna, że mam córkę, a przy okazji mogę patrzeć jak rozwija swój styl.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Czy bez zakupów jest trudno? Ani trochę! Dopóki nie zobaczysz czegoś niesamowitego…  Umówmy się jednak, że takie nieziemskie rzeczy i pasujące do Ciebie jak ulał, widzisz kilka razy w roku. Chwilowe fascynacje z codziennego zabijania czasu w sklepach, bez głębszej refleksji nad nimi, nic nie wnoszą. Szlachetne ubrania to coś, w czymś możesz się rozsmakować, a fast fashion to coś, co męczy i odbija się czkawką już po pierwszym kęsie.

<img scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka-warszawa.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Podsumowując – moja szafa jest dobrze zarządzana. Nie mam palpitacji serca i ataku przerażenia, że nie mam się w co ubrać. Bardziej zmieniłabym szafę jako mebel, a w przyszłości uaktualniła kilka fasonów. Wyzwania, to ciekawe doświadczenia, które rozwijają nas jako ludzi. Możemy być bardziej czujni, uruchomieni, wrażliwi.

Jestem ciekawa czy próbowałaś/-eś kiedyś postu od zakupów ubraniowych? Co o tym myślisz?

Stylizacja: Kurtka dżinsowa Massimo Dutti/ Sukienka Simple/ Wisiory Wiola Kurtok (wykonane z  mechanizmów zegarków po mojej babci)/ Kapelusz Loevenich/ Torebka Max Mara Weekend/ Baleriny Melissa

Zdjęcia: Moja córka, mój kwiatuszek 🙂

Edit. Już po napisaniu tego tekstu kupiłam kilka rzeczy w second handzie, do którego wyciągnęła mnie córka.  A były to: jedwabny sweterek na krótki rękaw, sukienka Gucci, spodnie MaxMara Weekend i żakiet ze śliwkowego aksamitu (tenże za 1 zł).  Żal ich było nie przytulić. 🙂

Izabela
Autorka Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Do góry

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Zobacz także

Zobacz więcej

Newsletter

Stylowy, ekskluzywny, inspirujący

Dołącz do zainspirowanych czytelników i pobierz bezpłatnie ebook w formacie pdf lub epub "Styl - sztuka pięknego wizerunku". Zobacz dlaczego cenią go nawet eksperci z branży mody. Zyskaj więcej stylowych porad i wartościowej wiedzy, dzięki którym podrasujesz swój indywidualny styl.

EBOOK W PREZENCIE

EBOOK W PREZENCIE