Każdy strój i #fason ma zarówno swoich zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Uważam, że nasz #gust ewoluuje przez całe życie. To oznacza, że rzeczy, które podobają się nam dziś, mogą stać się naszym koszmarem w przyszłości. Dlatego właśnie potrafimy śmiać się z tego jak wyglądaliśmy dawniej. Oglądając zdjęcia zastanawiamy się jak to możliwe, że mogłyśmy dopuścić choćby taką myśl, żeby dane ubranie założyć. Nawet więcej, dlaczego nikt nas nie powstrzymał przed wyjściem w tym do ludzi.
No cóż… Prawda jest taka, że ta zasada działa również w drugą stronę. W tej chwili coś wydaje nam się zupełnie nietwarzowe lub śmieszne, a być może damy kiedyś takim ubraniom szansę. Nigdy nie nosiłam spodni z obniżonym krokiem, rybaczek, trampek na obcasie, ani podartych dżinsów i wydaje mi się, że to dla mnie „Mission impossible”. Muszę się jednak wyznać z ręką na sercu, że nosiłam legginsy do sukienki w ciąży. To wydaje mi się dostatecznym usprawiedliwieniem. Niestety miałam też kiedyś chodaki…uff…białe chodaki. To były czasy szkoły podstawowej. Może 6-7 klasa. Wtedy je uwielbiałam, dziś zastanawiam się jak to było możliwe, że skradły moje serce.
Każdy nosi to, co się mu podoba i w czym czuje się komfortowo. Ja kocham klasykę zestawianą w mniej oczywisty sposób, ktoś inny kocha styl hippie. I dobrze, dzięki temu życie jest bardziej kolorowe. Szanujmy się nawzajem.
Przypomina mi się program „Policja stylu”, gdzie ścigano delikwentów za niechlujny wygląd. Czy jest coś takiego jak brzydkie ubrania? Moim zdaniem jest. Brzydkie ubrania mają wspólny charakter. Nie dodają szyku, wyglądają niechlujnie, często zniekształcają sylwetkę, ukazują drobne mankamenty w całej krasie. Dlatego zwycięzcami mojego rankingu są:
1. Mocno podarte #dżinsy
Tak wiele kobiet tak bardzo je kocha, że ma w szafie nawet kilka par. Ranking jest subiektywny, więc przyznam, że nie rozumiem fenomenu tych spodni. Szybko się niszczą, bo dziury mają tendencję do dalszego rozrywania, gdy zginamy nogę – ostre nitki wpijają się w skórę, przez dziury jest zimno w większości dni w roku. Wyglądają nieporządnie…im bardziej podarte, tym bardziej niepokojąco. Teoretycznie mają wyglądać wyraziście, rockowo, awangardowo. W praktyce są flejtuchowate. Noszą je nastolatki i dojrzałe kobiety. Dla szpanu, dla odmłodzenia wizerunku, dla „podrasowania” całości. Jednak wbrew pozorom podarte dżinsy nie pasują każdemu i nie wystarczy założyć ich z byle czym by wyglądały dobrze. Wręcz przeciwnie. Wymagają zadania sobie trudu przemyślanej stylizacji by nie wyglądały słabo.
2. #Legginsy
Jako strój sportowy są jak najbardziej na miejscu. W wersji mniej zobowiązującej do sukienki w stylu sportowym lub casualowym, także dadzą radę. Istnieją jeszcze legginsy, które mają funkcję spodni, z grubszych tkanin. I na tym powinna się kończyć ich rola. Nie raz jednak widziałam podróżując po Polsce panie w legginsach a la rajstopy w połączeniu z krótką bluzką lub dopasowaną kurtką. Jechałam też za takimi kobietami na schodach ruchomych i miałam ochotę krzyczeć. Prześwitująca bielizna i wylewające się ciało nie wyglądają dobrze. W tym charakterze legginsy stają się przedłużeniem bielizny!
Żeby było śmiesznie… lub strasznie, kiedyś legginsy próbowała mnie ubrać inna stylistka. Nawiązałam współpracę z dużą firmą, gdzie pracowałam jako ekspert z dziedziny mody. Agencja reklamowa przygotowała sesję zdjęciową, gdzie miałam być fotografowana do przygotowywanego projektu. Okazało się, że zatrudnili osobę, która miała przygotować dla nas stylizacje. Dla mnie przygotowała tylko legginsy, a do tego parę obcisłych krótkich bluzek. Wyglądało to tak beznadziejnie, że zaprotestowałam, a sesję rozciągnęliśmy na dwa dni. Firma mnie wsparła, bo pokazałam im jak ta stylizacja wygląda. Taki wizerunek wyrządziłby też szkodę, wizerunkowi firmy, która była moim bardzo dobrym klientem.
3. #Rybaczki
W większości przypadków psują proporcje sylwetki. Optycznie mocno skracają nogi, powodują, że uda wydają się większe. Ładnie wyglądają w nich dziewczynki w wieku przedszkolnym, na sportowo, z warkoczami i plecakiem. Dzięki rybaczkom nigdy nie będziemy wyglądały bardziej stylowo, ani kobieco. Te spodnie, będące stylizacją w miejskiej dżungli, są mało estetyczne.
4. #Trampki na obcasie
Nieudana próba pogodzenia szyku, ekstrawagancji i wygody. Nie jest to estetyczna opcja dla kobiecych stóp. Na pewno jest charakterystyczna i zapadająca w pamięć. Jednak my stylowe kobiety wiemy, że elegancja i dobry smak nie biją po oczach.
5. #Spodnie z obniżonym krokiem
Powiedzmy sobie szczerze – obwisłe spodnie wyglądają mało zachwycająco. Możliwe, że są wygodne, ale robią krótką nogę i wielką pupę. Owszem, zdarza się zobaczyć ciekawą stylizację z tym fasonem w roli głównej. Jednak spodnie muszą pasować nie tylko z całym połączeniem, ale i z osobowością człowieka, który je wybrał. Spodnie z obniżonym krokiem są specyficzne, a dla mnie, nigdy nie będą synonimem dobrego gustu.
6. #Chodaki
Przez swą masywność sprawiają, że stopa wygląda ciężko. A kobieta powinna chodzić lekko jak księżniczka. Dosłownie – sunąć. Pamiętacie film „Miss Agent” z Sandrą Bullock, jak uczyła się chodzić po wybiegu? W chodakach nikt nie sunie. Robi łup, łup, łup…
Tak przedstawia się mój subiektywny ranking najbrzydszych ubrań. Pewnie znalazłoby się coś jeszcze, ale niech lepiej estetyczne rzeczy śnią się nam po nocach.
#osobistastylistka i #zakupyzestylistką
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.