Gdy myślimy o paskach, w kreatywnej części mózgu powstaje wizja klasyki bądź stylu marynarskiego, ale przecież istnieją inne możliwości. Lubię takie otwarte furtki zapraszające do ogrodu wyobraźni. Paski mogą wyglądać artystycznie, gdy zestawimy je z innymi wzorami albo radośnie, w wersji gry barwnej, do której dziś i Cię zapraszam.
Zauważyłam, że każda z nas ma nie tylko inne poczucie elegancji i stylu, co jest przecież oczywiste, ale też zupełnie inne kategorie na odświętność ubrania. To, co dla mnie jest casualem i wygodną alternatywą, dla zwykłych praktyk typu spacer, zakupy, wyjście z dzieckiem, dla innych bywa „sukienką na szczególne okazje”. Zasadniczo uważam, że sukienki miewają różne charaktery – bardziej sportowy bądź wizytowy, o tym zdecyduje przede wszystkim tkanina, długość, dobór dodatków. Czasem jest jednak tak, że na każdego dnia jesteś w spodniach, wtedy każda sukienka może wydać się wyjątkowa. Możesz też nosić sukienki totalnie na luzie, jak przyduży t-shirt, wtedy gdy włożysz dopasowany fason, też jest trochę inaczej, a nawet nieco dziwnie.
Najważniejsze to by w danym ubraniu się po prostu dobrze czuć! Ma być tak, że zakładasz i wiesz, że to jest takie Twoje. Masz wtedy energię korespondującą z ubraniem, jesteś bardziej „swoja” i promieniejesz. Sukienka też może być komfortowa. Osobiście uważam nawet, że bardziej niż portki! Dlaczego tak lubię sukienki, bo jak widzisz, nie tylko dają wiele stylizacyjnych możliwości, ale też pomagają się po prostu poczuć dobrze i w zgodzie z osobowością stylu. Jest w nich delikatność, fantazja, lekkość.
Fason kopertowy i wszelkie szlafrokowe wersje sukienek, płaszczy, a nawet żakietów uznaję za sprzymierzeńców sylwetki. Nie tylko modelują, ale przede wszystkim podkreślają jeden z bardziej subtelnych atrybutów – talię.
Do sukienki dobrałam ręcznie robione cypryjskie kolczyki nawiązujące formą do antycznej biżuterii, totalnie się w nich zakochałam. To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia. Wiedziałam, że jeśli ich nie kupię, to będę tego bardzo żałować. Są jakby stworzone dla mnie. Mają w sobie coś zalotnego i filigranowego, widać w nich rzemiosło. Każda kuleczka składa się z misternego wzoru, a ja wyjątkowo lubię urocze detale. Muszę kiedyś postarać się o zdjęcie z przybliżeniem, tu mam je na tym z Fridą w tle. Innym razem sukienkę nosiłam z bransoletką z Mokobelle dodając okulary przeciwsłoneczne i ulubiony kapelusz.
#osobistastylistka
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.










