Inspiracją w tworzeniu indywidualnego stylu może być naprawdę wszystko. Najważniejsze jest to, aby współgrał on z Twoją osobowością, w jakiś sposób wyrażał i określał Twój charakter oraz upodobania. By był wyrazem Twojej kreatywności i pozwalał Ci swobodnie balansować między codziennymi obowiązkami, spotykanymi ludźmi, a miejscami w których bywasz. Wyprzedaże są ciekawą alternatywą komponowania garderoby i mogą przynieść trochę oddechu, kiedy znudziło się nam jak wyglądamy.
W sklepach zaczął się już gorący okres wyprzedaży. Niedawno przyjrzałam się trochę naszym zakupowym nawykom i widzę, że niestety większość kobiet wciąż kupuje bez szczególnego planu. Ulegamy impulsom i bardziej niż świadome kreowanie wizerunku żądzą nami strategie marketingowców – zapach, światło, ceny… Chciałam zaproponować Ci, abyś wyszła z tego brzęczącego roju i korzystała z wyprzedaży jak ikona stylu i świadoma siebie kobieta. Może to mało ekscytujące, ale ja sobie dopisuję rzeczy do specjalnej listy i realizuję ją na spokojnie, w ramach swoich możliwości.
Po pierwsze potrzebny jest plan. To w cale nie odbiera radości zakupów. Mogą być one wyczekane i nie przynosić moralnego kaca. Skorzystanie ze szczególnej oferty może dodać zwykłemu dniu szczyptę pikanterii i podnieść poziom adrenaliny, byle nie robić tego za często.
Po drugie warto zostawić sobie margines luzu na zabawę. Być może na liście są jasne spodnie o klasycznych nogawkach, co jednak jeśli to będzie fason 7/8 zamiast długich? Warto zmierzyć i takie, bo może się okazać, że będziemy wyglądać w nich bardzo zgrabnie.
Po trzecie – nigdy nie rezygnuj z jakości. Zawsze mierz wysoko! To wyraz szacunku dla siebie samej oraz dla środowiska naturalnego. Dobre ubranie i dodatki starczą Ci na dłużej. Wybrane i z miłości, i z rozmysłu zarazem, mają szansę rozgościć się w Twojej garderobie na długie lata. A w niektórych przypadkach, nawet w garderobie Twojej córki lub wnuczki. Nie chodzi o to byś kupowała to, na co Cię nie stać, czy inwestowała w logo zamiast w składy i staranność wykonania. Chodzi o piękno i ponadczasowość kupowanych rzeczy. W czasie wyprzedaży dobre krawiectwo jest bardziej przystępne i warto sobie na nie pozwolić.
Ciesz się z możliwości skorzystania z wyłowienia perełek i odświeżenia stylu. Nie każdy człowiek na świecie ją ma. Powinniśmy być świadomi, że naszymi wyborami, nawet tymi najmniejszymi, wspieramy ludzi i ich idee. Zastanów się kogo Ty popierasz i wizerunek jakiej osoby kreujesz. O czym opowiedziałyby Twoje ubrania, gdyby mogły? Być może zainteresujesz się jednym z moich projektów artystycznych Zielona Strona Szafy – KLIK,zachęcającym do mądrych wyborów konsumenckich. Na Stylowym Blogu jest też wpis dotyczący etycznej mody – KLIK.
Pamiętaj też, że nie musisz nic kupować, jeśli nie potrzebujesz i nie chcesz. To wydaje się oczywiste, ale sprzedawca może czasem skutecznie rozmiękczyć nasze postanowienia.
Kupowanie na wyprzedażach
Najfajniej jeśli będziesz miała wiele możliwości ubioru, na różne pory dnia i sytuacje, zarówno te w pracy, jak i w życiu osobistym. Może dobrze byłoby rzucić okiem, co w szafie już jest, a czego w niej brakuje, aby w gorączce poszukiwań nie przynieść kolejnej „takiej samej” rzeczy.
Czasami, gdy szafa zieje pustkami musisz ograniczyć się do minimum. Nie da się też zrobić zakupów na wszystkie pory roku, bo oferta jest sezonowa. Szukaj wtedy takich rzeczy, które sprawią, że Twoja garderoba będzie funkcjonalna. Podstawa całoroczna to dżinsy, klasyczne spodnie na kant, spódnica o długości w której nogi wyglądają najlepiej, cienki i gruby płaszcz, cienka kurteczka, jasna (np. kremowa lub biała) koszula, kilka t-shirtów, uniwersalna prosta sukienka, milutkie sweterki… Gór powinno być co najmniej drugie tyle, co dołów.
Gdybyś potrzebowała większych zakupów naprawdę warto rozważyć usługi specjalistki, która posiada odpowiednią wiedzę i dystans do Twojej osoby. Można też pomyśleć o zakupach na wyjeździe zagranicznym, szukając tanich biletów online. Przy okazji polecam Ci książkę Joanny Bojańczyk „Europa na zakupach”. To znana redaktorka, współpracowała m.in. z tytułami takimi jak „Elle”, „Twój Styl”, „Wysokie obcasy”. Jej dewiza jest prosta – jeśli jej się coś podoba i ma na to budżet, to kupuje, bez zbędnego rozkminiania. W książce znajdziesz wiele wartościowych porad i adresów, pod które warto zajrzeć i gdzie możesz się zatrzymać. Generalnie zanim rzucisz się na sklepowe półki i wieszaki, zamień się w mądrego stratega i przejmij dowodzenie nad swoją garderobą.
Nie gromadź ubrań w tym samym nieodpowiednim do sylwetki fasonie lub bardzo podobnych do siebie. Staraj się wykorzystywać w pełni swoją paletę kolorystyczną, zgodną z typem urody. Jeśli uprzesz się na kilka tych samych kolorów stroje wydawać się mogą monotonne i smutne. Ratunkiem jest różnorodność fasonów i wybór pasujących do siebie odcieni. Chyba, że masz swój stały, rozpoznawalny zestaw i to on jest wyróżnikiem Twojego stylu, jak garnitury Heidiego Slimane’a na Karlu Lagerfeldzie. Unikaj wszelkich nowinek typu „must have”, w większości wypadków mogą sprowadzić Cię na manowce.
Apaszka, torebka, biżuteria – sprawią Ci nie tylko przyjemność noszenia, lecz staną się sposobem sposób na tworzenie stylowego wizerunku. Jeśli masz niewiele ubrań, to wybieraj modele „proste w obsłudze”, bez zbytnich ekstrawagancji, abyś mogła je łatwo ze sobą łączyć w przyszłości. Z kolei unikatowe i bardzo oryginalne torebki i biżuteryjne dodatki też mogą być ponadczasowe poprzez swoją ekstrawagancję. Postaw na nie, jeżeli masz dar do plastycznego tworzenia swoich stylizacji.

Stylowe okazje
Łap okazję szczególnie wtedy, kiedy dana rzecz kusiła Cię od dawna, a ze względu na cenę nie mogłaś sobie na nią pozwolić. Daj porwać się szaleństwom, działającym na zasadzie miłości od pierwszego wejrzenia, dopuszczając wszakże do głosu trochę rozsądku.
Ważne rady, podczas buszowania na wyprzedażach to:
Wybieraj naturalne włókna (dżins, jedwab, mieszanki wełny, różne rodzaje bawełny, sztruks). Dobrze nosi się również wiskoza i acetat.
Obejrzyj z bliska ściegi, szczególnie na klapach, kieszeniach i w pasie.
Sprawdź szwy, gdy są nierówne bądź pomarszczone odłóż ubranie na bok.
Dobieraj ciemne, nasycone kolory. Niektóre kolory podstawowe mogą robić wrażenie tanich.
Upewnij się, że podszewka jest porządnie wszyta.
Wzory i paski mają być zgranie ze sobą wzdłuż szwów, jeśli tak nie jest, to ubranie jest nie warte zachodu.
Sprawdź wygląd dołu i brzegów.
Pamiętaj ubrać się wygodnie i jeśli możesz, wybierz godzinę, kiedy zakupy robi mniej osób. Zmierz coś nowego, czego do tej pory nie nosiłaś. Rutyna bowiem zabija modę. Gdy zajdzie taka potrzeba zwróć lub wymień, dowiedz się jakie prawa konsumenta podczas wyprzedaży Ci przysługują.
Wielka moda, niskie ceny…
Tanie kupowanie może być niezwykłą przyjemnością. Co sezon możesz znaleźć w „sieciówkach” limitowane kolekcje zaprojektowane przez interesujących designerów, przy tym w cenach dostępnych na każdą kieszeń. Od wielu lat pojawiają się kolekcje elektryzujące miłośników mody. Polowali oni na przykład na kolekcje takie jak: Mathew Williamson dla H&M, Kate Moss dla Top Shop czy Paprocki&Brzozowski, a później Gosia Baczyńska dla Reserved. Stylowe gwiazdy, które czasem notuje się w rankingach na najlepiej ubrane, również projektują modę. Gwen Stefani czy Jennifer Lopez mają swoje marki odzieżowe. Mnie nie kręcą kolekcje gwiazd, za to propozycje mariażu sieciówek z uznanymi designerami wydają się ciekawe. Są zawsze troszkę droższe niż podstawowa oferta, ale ich jakość nie jest na najwyższym poziomie. Są jakościowo raczej znośne, za to z dobrym projektem. Takie coś za coś. Płacimy za pomysł i nazwisko. Kolekcje limitowane najczęściej pojawiają się tylko w największych miejscowościach i sprzedają się na pniu. Nie ma co liczyć, że znajdziesz je na wyprzedażach i to w dobrym rozmiarze. Gdy dowiesz się o takiej kolekcji i coś szczególnie wpadnie Ci w oko, najlepiej kupić to od razu, bo w późniejszym czasie najpewniej nie będzie już dostępne.
Na koniec na pocieszenie dodam – nie martw się, jeśli coś uciekło Ci z przed nosa. Widocznie tak miało być. Wyprzedaże i gorące oferty są co chwilę. Jeszcze znajdziesz coś świetnego dla siebie. I nie analizuj ciągle „czy znajdę coś lepszego”, to może prowadzić do frustracji. Sztuką jest cieszyć się tym, co masz i nosić to tak, by wyglądać na dzieło sztuki!
#osobistastylistka
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.