Jak z klasą ubierać się po domu? - Stylowa Moda

Jak z klasą ubierać się po domu?

Codzienność
Izabela Jabłonowska
0 Komentarzy

Mogłoby się wydawać, że strój do chodzenia po domu to nic specjalnego i nie trzeba się starać. Nic bardziej mylnego! Byle jaki strój negatywnie wpływa na samopoczucie.

I choć najważniejsze jest to, jaką jesteś osobą, a nie jak się prezentujesz, to Twoi bliscy będą Ciebie kojarzyć jako osobę z klasą, albo kobietę w rozciągniętym dresie i z wypchanymi kolanami, ewentualnie z dżinsami, które wrzucasz do prania, gdy po trzech tygodniach uznasz, że zrobiły się zanadto rozmemłane. Twój mąż, dzieci, członkowie rodziny spędzają z Tobą najczęściej czas prywatny, a nie kiedy jesteś wystrojona i w pełnym makijażu idziesz do pracy. Rozumiem, że chcesz w domu czuć się swobodnie i wygodnie. Wiem, że na co dzień nie musisz robić pełnego makijażu, a nawet malować się wcale. Zdrowy rozsądek też jest potrzebny. Chodzi raczej o to, by się ogarnąć, dla siebie i dla otoczenia, na tyle, na ile będziesz czuła się z tym dobrze.

Zastanawiam się, jak to było możliwe, że nasze babcie opiekowały się domostwem i robiły codzienne porządki w sukience lub alternatywnie w spódnicy z koszulą, zakładając jedynie ochronny fartuszek. Oczywiście, to nie było najlepsze wyjściowe ubranie, ale powiedzmy stylizacja codzienna, w której niegłupio było przyjąć niespodziewanych gości (dawniej nie było przecież uprzedzających telefonów i esemesów), wyjść na szybko do sklepu czy na spacer, wpaść i pożyczyć coś od znajomych albo wypić popołudniową herbatę z sąsiadką. Nie było też instytucji dresów, legginsów, szlafrok nie straszył poliestrem. Może, choć z dostępnością wielu rzeczy było trudniej, to zarazem było łatwiej? W takim sensie, że wizerunek luźno-domowy trzymał się w jakimś schemacie…

Dziś, kiedy tysiące ubrań nie znajdują nabywcy, bo jest ich tak wiele, a my  miotamy się pomiędzy dostępnością do stylów i fasonów, lądujemy czasem z rzeczami, w których wstydziłybyśmy zaprezentować się publicznie, bo są tylko wygodne lub trzeba je donosić. Otóż nie trzeba. Masz tylko jedno życie i dobrze, abyś wyglądała godnie. Jest wiele etycznych możliwości pozyskania domowych stylizacji, tudzież pozbycia się nietwarzowych, o tym pisałam wielokrotnie na Stylowym Blogu. Jednak najważniejszym może teraz będzie fakt, w tym trudnym czasie zawirowań gospodarczych oraz pandemii koronowirusa i akcji #zostańwdomu, aby po pierwsze jeszcze mądrzej i świadomie podejmować swoje wybory.

Jednym z nich będzie wspieranie polskich marek i lokalnych rzemieślników, drugim kupowanie mniej, ale rzeczy lepszej jakości (idealnie pasujących fasonów i kolorów, naturalnych tkanin), trzecim – powrót do szycia i rękodzieła. Zresztą ową wizję świata mody po tym wszystkim wieszczą eksperci od prognozowania trendów. Swoje triumfy, oprócz odradzania się rzemiosła, ma odnieść styl vintage i masowe wprowadzanie świadomej, zrównoważonej mody. Marki nie mogą mamić dalej konsumentów i świat odzieży z drugiej ręki będzie świetnie funkcjonował. Jak widać domową stylizację można zrobić na różne sposoby, również na nowo zaglądając do swojej szafy – wystarczy świeże spojrzenie na sprawę.

Strategie jest taka, żeby nie chodzić w brudnym, poplamionym, wypchanym. Żeby kapcie nie wołały o pomstę do nieba. Żeby strój dodawał błysku w oku, związanej z satysfakcją z wizerunku. Żeby z rozmysłem zaopiekować się sobą i nie doprowadzać innych do estetycznego bólu głowy… Zatem co nosić po domu?

To już zależy od Ciebie, bo i ten biedny dres i legginsy, też dadzą radę jako strój po domu. Są jeszcze alternatywy jak miękka bawełniana, lniana lub dzianinowa sukienka, spodnie ze swetrem, wywołane wcześniej do tablicy dżinsy z bluzką koszulową czy T-shirtem. Niech to będzie tylko dopasowane, schludne, miłe dla oka. Niech wprawia w dobry humor, niech sprawia, że czujesz się sobą w najlepszej wersji. Niech Twoje odbicie w lustrze wygląda z klasą, nawet jak nikt nie patrzy. Niech dodaje Ci siły i wiary we własne możliwości, niech nie zniechęca Cię do otworzenia drzwi z uśmiechem przed tymi, których lubisz i kochasz.

Izabela
Autorka Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Do góry

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Zobacz także

Zobacz więcej

Newsletter

Stylowy, ekskluzywny, inspirujący

Dołącz do zainspirowanych czytelników i pobierz bezpłatnie ebook w formacie pdf lub epub "Styl - sztuka pięknego wizerunku". Zobacz dlaczego cenią go nawet eksperci z branży mody. Zyskaj więcej stylowych porad i wartościowej wiedzy, dzięki którym podrasujesz swój indywidualny styl.

EBOOK W PREZENCIE

EBOOK W PREZENCIE