Litwa - Stylowa Moda

Litwa

Podróże
Izabela Jabłonowska
1 Komentarz

W kwietniu spędziłam trochę czasu na Litwie. Odwiedziłam m.in. Kowno, Wilno, Troki i Zatrocze. Pogoda była tak piękna, że można by pomyśleć, że nadeszło już lato. Zieleń młodych liści i kwitnące rośliny tylko tę podróż uprzyjemniały.

Każdego dnia przeszłam razem z mężem pieszo „półmaraton”, ale dzięki temu mogliśmy przeżyć trochę przygód i odwiedzić mniej typowe turystycznie miejsca. Moje pierwsze wrażenia dotyczyły głównie kontrastów. Majestatyczne i kunsztowne kamienice, kościoły, budynki akademickie, pałace skąpane są w gąszczu nowoczesnych, lecz niezbyt estetycznych architektonicznie nowoczesnych budynków i wielu domów drewnianych, chylących się ku upadkowi, a jednak tętniących życiem. Te ostatnie z dachem z azbestu i bałaganem przed podwórzem nie są wyjątkiem, tylko widocznym akcentem miasta. Podobnie jak bloki w ruinie, obdrapane klatki schodowe czy okna zabite dyktami. W nich też mieszkają ludzie. Zabytkowe budynki są w różnym stanie, na wielu widać rusztowania i ekipy konserwatorskie. Każdy z nich jest kartą opowiadającą historie. Na parapetach i przytwierdzone do ścian niektórych budynków siedzą białe aniołki z wielkimi głowami, zdaje się, że to modny dodatek naszych czasów. Dla mnie bardziej karykatura poczciwego anioła niż rzeczywiście cudownie proporcjonalna postać tej nadprzyrodzonej istoty.

Tak się złożyło, że w tym samym czasie w Wilnie ogłoszono „open house” i można było wejść do wielu budynków, które na co dzień są niedostępne, aby podziwiać ich architekturę. Niestety nie było to dla mnie możliwe. Wilno ma 34 muzea i tak wiele turystycznie do zaoferowania, że przyjeżdżając nawet na tydzień, trzeba podjąć strategiczne decyzje i ustalić na liście swoje priorytety. Ważne wydawało mi się pozostawienie sobie trochę luzu i nieprzepełnianie dnia. Jak się okazało zdanie się na flow, spowodowało i tak wielką porcję wrażeń i atrakcji. Jedna z rzeczy, której nie udało się zrealizować to otwarte w 2019 roku Muzeum Dziedzictwa Kulinarnego. Może kiedyś to nadrobię.

Język polski na Litwie słychać dość często. Zarówno z powodu wielu turystów z naszych stron, ale również dlatego, że wiele osób mówi po polsku. Nie jest to jednak nic oczywistego. Odniosłam wrażenie, że nasz język ojczysty znają głównie starsze osoby i te ze średniej grupy wiekowej, w okolicach czterdziestki (czyli moi rówieśnicy) i pięćdziesiątki. Ci młodsi bez problemu porozmawiają z Tobą po angielsku, a jeśli nawet znają pojedyncze polskie słowa, to nie są chętni, aby je użyć. Pokazują to czasem ostentacyjnie. Inaczej może być w przypadku osób, które mają polskich rodziców.

Mimo dużej frekwencji rodaków na Litwie (zarówno turystycznej, religijnej – zakonnicy, jak  mieszkaniowej), a także naszej wspólnej historii odniosłam wrażenie, że wieść o polskich wpływach, korzeniach czy pochodzeniu jest zamiatana chętnie pod dużą górkę zwiędłych liści. Widać to np. w Pałacu Książąt Litewskich, gdzie w opisach plemion należących do Bałtów (wczesne średniowiecze tego regionu), niektóre eksponowane są nadmiernie, inne pomijane. Brakuje Warmów, Pomezan, Pogezan czy Galindów, a wymienia się inne plemiona pruskie. To prehistoria tych ziem, jednak czasy późniejsze nacechowane są często większą dawką „nacjonalizmu”. Unia Korony z Litwą to unia pod berłem Litwinów – Jagiellonów. Litewscy książęta i szlachta stanowili esencję narodu i kultury dawnej Rzeczpospolitej. A Mickiewicz i Słowacki to według tamtego przekazu oczywiście Litwini. Mam nadzieję, że takie wybiórcze traktowanie historii nie wpłynie na sąsiedzkie relacje Polski i Litwy w kształtowaniu i wychowaniu przyszłych pokoleń.

Widać, jak Litwini dumni są ze swej niepodległości i się nią cieszą. Niezależność afirmują przez wszechobecne flagi  – państwowa z Pogonią (herb Wielkiego Księstwa Litewskiego)  i narodowa w trzech kolorach.

Obowiązkowym punktem zwiedzania jest Baszta Giedymina, Góra Trzech Krzyży będących wizytówką Wilna i cmentarz na Rossie, na którym spoczywa wiele znanych postaci. Cmentarz, jak każde tego typu miejsce skłania do refleksji, jednak jego ukształtowanie w terenie, kształt pomników i widoczny wpływ historii na napisanie scenariusza ludzkiego życia, skłaniają do tego w sposób szczególny. Wyjątkowe są nagrobki w kształcie konarów drzew i rzeźbione pomniki.

Wybrałam się też na targ, chcąc zobaczyć trochę folkloru, zwyczajów i może kupić parę regionalnych produktów do jedzenia. Poznaliśmy pana, który ręcznie wykonuje zbroje i broń rycerską, grał nawet w kilku znanych filmach, na przykład „Templariusze. Miłość i krew.” To było ciekawe, gdyż mój syn należy do bractwa rycerskiego.

Największe wrażenie robią majestatyczne, przepiękne kościoły i kamienice. Bardzo widoczne i odczuwalne jest przenikanie się kultur, tradycji i zwyczajów religijnych. To tworzy swoisty klimat oraz magię Wilna. Chcąc przeniknąć w ten świat i trochę wbić się w ten rytm, najlepiej trochę się celowo zgubić i powchodzić w różne miejsca, które zaciekawią.  W ten sposób odnalazłam niesamowity sklep z aromaterapią, odwiedziłam 3 cerkwie, będąc świadkiem święcenia jajek i niezwykle kameralnego chrztu dorosłej osoby, zajrzałam do kilku kamienic, weszłam do kurii i na podwórza. Kilka razy wędrowałam różnymi ścieżkami do Ostrej Bramy.

Warto wiedzieć, że w Wilnie znajduje się oryginalny obraz “Jezu ufam Tobie” Eugeniusza Kazimirowskiego. W święto Miłosierdzia Bożego odbywa się tam wzruszająca procesja. Wśród hałasu miasta i głośnej muzyki z samochodów przechodzi kilka tysięcy ludzi z lampionami do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Są to ludzie z całego świata, o różnych kolorach skóry i mówiący różnymi językami, zarówno świeccy, jak i zakonni.

Bardzo zależało mi na zobaczeniu wyjątkowej wystawy o paryskich magikach mody przy Arsenalo w Muzeum Sztuki Użytkowej i wystawy “Trzy wieki mody”, tym bardziej że mają one charakter czasowy. Szykuje się piękna fotorelacja, więc bądźcie czujni! To coś zupełnie niesamowitego na skalę europejską. Wpis o wystawie znajduje się tu – KLIK. Przy okazji zobaczyłam wystawę porcelany.

<img  scr="https://stylowamoda.pl/osobista-stylistka.jpg" alt="Zakupy-ze-stylistką-przegląd-szafy-analiza-kolorystyczna-kreowanie-wizerunku-warszawa-olsztyn-trójmiasto-poznań"/>

Widziałam tylko dwie interesująco ubrane osoby na ulicach Wilna – Japończyka w jedwabnych, piżamowych spodniach i kimonowej bluzce oraz młodą dziewczynę, bardzo w trendach, bo w krótkich leginsach z elegancką marynarką i topowym fasonie trójkątnych okularów przeciwsłonecznych. Poza tym nic nie przyciągnęło mojej szczególnej uwagi. Za każdym rogiem czai się sklepik z produktami z lnu, wełny, filcu i bursztynu. To może być miła i użyteczna pamiątka z takiego pobytu! Są to produkty dobrej jakości, choć czasem o trochę wygórowanej cenie.

Przy Pałacu Prezydenckim znajduje się multimedialna wystawa o państwowości i rządzie. Mimo nowoczesnych rozwiązań nie odnalazłam się tam. Sądzę, że spodoba się ona tym, którzy lubią politykę, a to nie jest mój temat. Przed pałacem na trawnikach znajduje się sporo nowoczesnych rzeźb i pomysłowych konstrukcji. Przyjeżdżają tam ludzie na sesje zdjęciowe, ślubne i modowe.

Oczywiście Wilno to także dom Mickiewicza i Muzeum Mickiewicza, ale mi zabrakło na nie czasu. Byłam za to pod budynkami. Chwilę spędziłam przy ulicy Literatów, czytając i oglądając wspomnienia oraz pamiątki.

Nie zabrakło za to czasu na Zarzecze – słynnej, artystycznej dzielnicy miasta, mieszczącej się na prawym brzegu Wilejki. Do Republiki Zarzecza prowadzi mostek z kłódkami zawieszonymi przez zakochane pary. Mają swojego anioła, prezydenta, flagę, biskupa, ambasadora i malutką armię. Jest to ulubione miejsce bohemy artystycznej, kiedyś bardzo niebezpieczne i o złej reputacji. Mieści się w urokliwej części miasta i jest bardzo malownicze. Nad rzeką spoczywają stare, popsute pianina, między kafejkami i restauracjami wisi pranie, alkohol leje się do spragnionych gardeł, a kiedyś trup też się ścielił gęsto i odbywały się tam schadzki. Głównie mieszkał tam margines społeczny, ale dziś to jest podobno pożądana lokalizacja na zakup nieruchomości. Nad samą rzeką jest bania (sauna), a lekko oszołomieni piwem chłopcy, dla ochłody wskakują wprost do jej kojących wód, ku zdziwieniu lub uciesze spacerujących turystów i rodzin z dziećmi. Ciekawostką jest fakt, że na Zarzeczu w latach 1934 -1936 mieszkał Konstanty Ildefons Gałczyński.

Na zakończenie mojej wyprawy przeszłam Troki i pomaszerowałam pod zamek, zwiedzając przy okazji Muzeum Etnograficzne Karaimów, a na Zatroczu Pałac Czartoryskich z przecudnej urody parkiem. Smak Litwy przez kilka dni przypominały mi ser jabłkowy i ziołowe herbaty.

Mam nadzieję, że taki wpis Ci się spodoba i zachęcę Cię nim do odwiedzenia Litwy, bo warto. A może tak się składa, że już tam byłaś/eś? Daj znać w komentarzach. Do usłyszenia!

I jeszcze mała prośba na koniec. Wpisy, takie jak ten wymagają sporo czasu i pracy. Dla mnie, jako twórcy, ważne jest byście byli jak najbardziej aktywni (komentarze) lub przynajmniej obecni (polubienia strony i postów na Fb i Instagramie). Jeśli nie ma Cię jeszcze w gronie mojej społeczności na fanpage na Facebooku, zapraszam Cię tam koniecznie! Polub stronę, dzięki temu otrzymasz jeszcze więcej pomysłów i inspiracji- KLIK.

Izabela
Autorka Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Do góry

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Newsletter

Stylowy, ekskluzywny, inspirujący

Dołącz do zainspirowanych czytelników i pobierz bezpłatnie ebook w formacie pdf lub epub "Styl - sztuka pięknego wizerunku". Zobacz dlaczego cenią go nawet eksperci z branży mody. Zyskaj więcej stylowych porad i wartościowej wiedzy, dzięki którym podrasujesz swój indywidualny styl.

EBOOK W PREZENCIE

EBOOK W PREZENCIE