Najlepszym narzędziem jest kreatywność – rozmowa z Ewą Krajewską

Historie
Izabela Jabłonowska
0 Komentarzy

O tym, jak zmienia się produkcja wydarzeń z modą, jak o niej opowiadać i promować oraz o fenomenie nieprzewidywalności.

Z cyklu Futurologia mody

Jakimi środkami wyrazu i narzędziami będą posługiwać się producenci i styliści produkcji związanych modą, takich jak pokazy mody czy eventy?

Audio, video, mobile, social media to tylko niektóre formy komunikacji jakimi możemy przedstawiać modę. Aktywacja hasztagów ma niesamowitą skalę rażenia i moc, co możemy zobaczyć w kampanii #MeToo lub #JeSuisCharlie. Użytkownicy Twittera generują 125 million hashtagów dziennie i ten trend wciąż rośnie. Wirtualna rzeczywistość może być też ciekawym narzędziem, dzięki któremu będzie można się przenieść w miejscu i czasie i wziąć udział w pokazie mody ukochanego projektanta na fashion week gdzieś daleko w Azji będąc równocześnie w swoim pokoju. Jedno jest pewne, to jakimi środkami przekazu dysponujemy dziś, zmieni się jutro. Zatem najlepszym narzędziem jest nasza kreatywność i rozumienie rzeczywistości.

Jakie obserwujesz główne tendencje w przedstawianiu i promowaniu mody?

Człowiek staje się coraz bardziej samowystarczalny dzięki robotyce. W niektórych miejscach na świecie możesz nawet wziąć ślub z robotem lub postacią z gry. Żyjemy otoczeni technologią i nowości zasypują nas z każdej strony, zatem tendencje w przedstawianiu i promowaniu mody są również mocno związane z techniką. To jest współczesny język, który z roku na rok się zmienia. Tendencje jakie obserwuję to kierunek eksperymentalny ale łączący równolegle powrót do korzeni. Jestem zafascynowana kolektywem polskich artystów PanGanerator i ich projektami jak na przykład Neclumi czy Constell-action. Proste, piękne i jedyne swoim rodzaju.


W jaki sposób będziemy nauczać mody jako specjaliści jutra?

Sposób sam w sobie chyba nie zmieni się tak bardzo, raczej narzędzia i tematyka. Więcej zadań interaktywnych, pracy na żywym organizmie jak na projektach prototypów z drukarki 3D a nie jak tradycyjnie z samego rysunku oraz innowacyjne elementy jak połączenie techniki z tworzywem, co można było zauważyć już wiele lat temu w ledowej kolekcji Husseina Chalayan z 2007 roku, biologicznych tkaninach, które można wyhodować z bakterii czy pneumatyczne sukienki Jing Gao.

Czy technologia zdominuje nasz sposób prezentacji?

Już tak się stało. Mało kto przedstawia swój projekt w postaci ręcznego szkicu, to już przestaje wystarczać i szkoda. Prezentowane projekty muszą spełniać wymogi klienta, mieć kilka wersji, które można szybko przedstawić na rzutniku a zmiany zaaplikować natychmiastowo. Wystarczą dobre programy i można osiągnąć efekt wow nie będąc grafikiem. Najważniejszym sposobem i narzędziem prezentacji jest teraz szybki internet, elastyczna platforma komunikacji oraz sieć bez barier. Chociaż wolę tradycyjny i rzemieślniczy sposób prezentacji, te zmiany są nieuniknione. Z drugiej strony, to co dobre przetrwa próbę czasu, jak chociażby płyty winylowe, z niczego innego muzyka nie brzmi tak sexy.

W jaki sposób zmienia się sposób pisania i mówienia o modzie? Jak będziemy kreować ją poprzez słowa?

Obecnie sam suchy tekst często już nie wystarcza, zatem odbiorca potrzebuje więcej bodźców, stąd hasła copyrighter, story telling i creative writing są na porządku dziennym. Treść jest najważniejsza i nie muszą to być tylko litery. Pisanie może mieć formy wzbogacone jest o obrazy, elementy graficzne, myśli w chmurkach, elementy audiowizualne, czego przykładem jest giff. Sami możemy zauważyć jak bardzo zmieniła się forma tradycyjnego curriculum vitae, czasami wydaje nam się, że czytamy i oglądamy jakąś pracę graficzną. Język mody to przede wszystkim obrazy. Ponieważ zmieniają się one z czasem, bo świat się zmienia i my się zmieniamy, zaczynamy mówić językiem, jaki też do nas przemawia, często skrótowo, bo wszystko musi być szybko i na już, technicznie, cyfrowo. Technika jest naszą codziennością, każdy ma w dłoni telefon i przegląda na nim to, co go interesuje, zatem język musi być dostosowany do odbiorcy i tego, jak on żyje.

Najciekawsze procesy jakie zachodzą w komunikacji twórców mody z jej użytkownikami to…

…Fenomen nieprzewidywalności. Wydaje się, że wszystko już było, mimo to projektanci nieustannie nas zaskakują. Jednakże wygląda na to, że wybiera się coraz prostsze formy, zatem komunikat czasem zaskakuje minimalnym przekazem wizualnym i pozostawia nas z własną interpretacją. To dobrze, bo wybieramy marki emocjami, cena i wygląd nie zawsze ma znaczenie, raczej fakt, że coś do nas przemawia i się z tym utożsamiamy, jak subkultury. Zaczynamy nosić te marki lub produkty, które do nas przemawiają, widzimy w nich coś z siebie lub jakimi chcielibyśmy siebie widzieć. Zatem najciekawsze procesy zachodzą podczas tworzenia nastawionego na indywidualność. Wiele projektów komercyjnych również wybiera ścieżkę czasem niezrozumiałą, ale w której po chwili zastanowienia się najzwyczajniej widzimy zwykłego człowieka, siebie, jak na przykład w reklamie Diesel – Go With The Flaw, ECKHAUS LATTA AW15 by Alexa Karolinski czy PUMA SOUTH AFRICA x MIDDLE EAST | We #RunTheStreets.

Czy w przyszłości będzie zmieniać się oddziaływanie na siebie kategorii mody i sztuki?

Moda i sztuka od zawsze żyła w tandemie. Artyści wspierają się i tworzą nowe, wspólne dzieła ale też działają osobno inspirując się często jedni drugimi, jak na przykład cudowna kolekcja Raf Simone inspirowana ceramiką francuskiego artysty z lat międzywojennych Pol Chambost. Projektant napotkał wazony tegoż artysty na pchlim targu w Paryżu i zafascynowany ich liniami zaprojektował całą kolekcję dla Jil Sander w 2009 roku. Dziękuję mu za to! Dzięki takim pracom, odkrywamy sztukę podwójnie. To jak w kalejdoskopie, można przeżywać patrząc niby na tę samą rzecz inaczej zupełnie inne doznania, oglądać sztukę oczami innego artysty, zobaczyć inny pryzmat. Tworząc sztukę nawet nie wiemy, że możemy swoimi pracami inspirować innych artystów, otworzyć im kolejne drzwi. Architektura, malarstwo, ceramika, rzeźba i inne gatunki sztuki mają wpływ na modę i odwrotnie i są przykładem, że warto się od siebie uczyć i wzajemnie inspirować.

Jakie są najważniejsze trendy w tworzeniu marek w branży fashion?

Mamy nadal mocny trend eko, organic, zen, DIY oraz nowsze ‘sharing’ i ‘borrowers’. Te ostatnie są bardzo interesujące, gdyż pokazują, jak ludzie wolą tworzyć markę na zasadzie użyczenia platformy, biura (WeWork z Nowego Jorku) czy współdzielenia pomysłu niż zrobienia czegoś w pojedynkę. Głównym powodem jest ekonomia. Tak jak rozpoczęło się to z airbnb. Urbanizacja jest kluczowym trendem. Ponad 55% populacji świata to mieszkańcy miast. Badania w Londynie pokazują, że milenialsi wolą pożyczać i wymieniać się ubraniami niż kupować nowe. Technologia to drugi wiodący kierunek. Myślę, że te trendy są i będą skrajnie podzielone. Zaczynając od pozbawienia wszelkich ornamentów, być może nawet nagość, do futurystycznych trendów połączonych z vintage i powrotem do przeszłości, co możemy dostrzec choćby w stylizacjach Blade Runnera, który zarówno w pierwszej jak i w drugiej części inspiruje światowych projektantów (pokaz Raf Simon, New York Fashion Week: Men’s on July 11, 2017) prostotą i atmosferą pełną tajemnic, długiego, oprószonego kurzem płaszcza sprawdzającego się w każdej okazji, oraz futurystyczne formy przejawiające się w fasonach pięknej Rachael. Makijaż, jaki nosiła Pris, fascynuje i zaraża projektantów do dziś. Zatem trendy przede wszystkim muszą być prawdziwe i wnosić coś nowego, mają inspirować i być opiniotwórcze, dawać do myślenia. Tworząc markę trzeba mieć na uwadze, że klient ma gigantyczny wybór, zatem trzeba postawić na jakość i wiarygodność. Czysta kopia się nie sprawdzi.

Ewo, dziękuję Ci serdecznie za rozmowę!

Poniżej:
*Vogue Italia cover photographed by Steven Meisel, March 1998

*Givenchy campaign featuring Alexander McQueen’s Blade Runner collection

Ewa Krajewska ukończyła Akademię Telewizyjną TVP. Prowadziła dla TVN cykl modowy – metamorfozy „Moje ciuchy”. Dla Polsatu „Się Kręci”, swój autorski kącik modowy o polskich projektantach. Była stylistką pokazów mody na Art &Fashion Festival w Starym Browarze w Poznaniu. W 2011 roku została nominowana Kobietą Roku Glamour, a w 2012 do nagrody Złote Szpilki. W 2013 Fashion Project wygrał plebiscyt Firma Przyjazna Sztuce. Prowadzi wykłady na podyplomowych studiach polsko-włoskiej Via Moda na Collegium Civitas w Warszawie. Z wykształcenia jest tłumaczką, studiowała również podyplomowo historię sztuki. Współpracowała z Via Moda oraz Collegium Civitas jako wykładowczyni Prognozowania Trendów w Obszarze Mody i Designu. Pracując w świecie projektantów, stylistów, fotografów i kreatorów mody, utrzymuje kontakty i przyjaźni się z najważniejszymi postaciami z tej branży bacznie analizując zmieniające się trendy.

Izabela
Autorka Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Do góry

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Zobacz także

Zobacz więcej

Newsletter

Stylowy, ekskluzywny, inspirujący