Oczekiwać nieoczekiwanego – wywiad z Jerzym Osiką

Historie
Izabela Jabłonowska
0 Komentarzy

Arcyciekawa rozmowa o przyszłości branży mody, w szczególności wydawnictw z nią związanych. Z cyklu Futurologia mody.

Słyszałeś może o artystce, która nazywa się Bailien? Jej projekt ”Yanker” to magazyn modowy w formie komiksu. Ma być satyrą na proces tworzenia magazynu modowego, przywracać fantazję. Co o tym myślisz?

Projekt potwierdza aktualność powiedzenia, że marketing to sztuka odróżniania się od innych. W przypadku magazynu ”Yanker” to zarówno pomysł na zmianę myślenia o modzie, jak też sposobu jej ilustrowania, a nawet formatu i objętości czasopisma. Media poświęcone modzie powinny mieć jej cechy: zmieniać się wraz z nią, zaskakiwać, kreować, cieszyć swych adresatów. Pierwsze wydanie czasopisma jest jak debiut projektanta na pokazie mody – ma zwrócić na siebie uwagę, zachwycić. Dla odniesienia komercyjnego sukcesu potrzebne jest potem stałe wsłuchiwanie się w potrzeby klientów i szybkie reagowanie na nie, czego serdecznie życzę autorce i realizatorom pomysłu.

Oglądając powszechnie dostępne magazyny mody i wnętrzarskie ma się wrażenie, że w sumie wszystkie wyglądają dość podobnie. Może nie potrzebujemy lub nie umiemy docenić ekstrawaganckich pomysłów i form drukowanego pisma. Wiadomo, że nikt nie chce rozdmuchiwać kosztów produkcji, ale może niektóre grupy by je doceniły? Awangarda się sprzedaje, czy nie?

Tu też można porównać rynek czasopism do biznesu mody. Awangarda buduje prestiż, ale klasyka najlepiej się sprzedaje i wydaje się być bezpieczna. Na szczęście zawsze będzie istniała grupa klientów bardziej nastawionych na innowacyjność. Nawet jeśli jest ich mniej, to często są w stanie zapłacić więcej za otrzymanie czegoś więcej, dlatego zawsze warto próbować. Myślę, że najlepsze przykłady są jeszcze przed nami.

Czy Twoim zdaniem wydawnictwa mody na świecie i w Polsce uległy stagnacji czy wręcz przeciwnie twórczo się rozwijają? Jakie procesy zaobserwowałeś?

Stare polskie przysłowie mówi, że „uciekających gryzą psy, a stojących w miejscu – pożerają”. Kto się nie rozwija, znika z rynku, a o jego przydatności, jak zawsze decydują klienci. Wygrywają te wydawnictwa, które bardziej holistycznie postrzegają potrzeby czytelników, nie przywiązując się wyłącznie do drukowanych form przekazu informacji. W przypadku wydawnictw magazynów branżowych, są to na przykład formy komunikacji bezpośredniej i edukacji (jak seminaria, konferencje, szkolenia), a także działania internetowe.

 

 

Media rozgościły się w internecie, a korzystamy z niego dzięki coraz nowszym technologiom, które mają wpływ na zachowania użytkowników. Jak Twoim zdaniem będzie wyglądał rynek wydawnictw związanych z modą i wnętrzami za 20 czy 50 lat? W którym kierunku wszystko zmierza?

Nowe technologie, jak dziś internet, virtual reality czy augmented reality, zawsze będą miały wpływ na sposób komunikowania się nadawcy z odbiorcą. Z drugiej strony, obserwując bacznie trendy w modzie, widać że mocny wzrost jednego z nich (np. zachwyt nowymi technologiami), spotyka się ze wzmocnieniem przeciwstawnych tendencji (jak powrót do natury czy ekologia).Tego samego należy spodziewać się w formach przekazu informacji, dlatego może nie wszystko przeniesie się do internetu. Sporo tendencji obserwowanych już dziś (jak rosnąca rola emocji, indywidualizacja przekazu, współtworzenie mediów przez ich adresatów), będzie nam towarzyszyło też za 20 czy 50 lat. Dziś chcąc dotrzeć z przekazem do odbiorców nie musimy korzystać z pośrednictwa czasopisma, radia czy telewizji. Każdy może być medium, np. poprzez własny blog w internecie. Ta demokratyzacja mediów będzie postępować. Cechą nadchodzących zmian będzie to, że będą następowały coraz szybciej.

Na ile najdalej możemy przewidywać funkcjonowanie świata wydawnictw związanych z modą?

Będą nam one towarzyszyły tak długo, jak sama moda, choć nie koniecznie muszą być drukowane. Może być tak, jak w przypadku książek. W niektórych sytuacjach (jak np. jazda samochodem) chętnie korzystamy z audio booków, a chcąc szybko skorzystać z książki obecnej na drugim końcu świata, sięgamy po e-book. Świat obrazu coraz chętniej sięga to technologie 3D.

Rynek wydawniczy zależy w dużym stopniu od zmian społecznych, kulturowych, technologicznych i politycznych. Co jeszcze ma tutaj największy wpływ?

Współczesny konsument mediów chce z nich korzystać szybko, łatwo i przyjemnie. Dostarczanie informacji w odpowiednim czasie, łatwej i atrakcyjnej w odbiorze to nic innego, jak zrozumienie ludzkiej natury czytelnika. Rosło będzie zainteresowanie funkcjonowaniem ludzkiego mózgu i korzystanie z takich narzędzi, jak neuromarketing. W czasach nadmiaru informacji, zamiast szerokiego, ale płytkiego przekazu zyskiwać będzie węższe, ale głębsze dotarcie. Marketing sensoryczny (czyli sięganie nie tylko do zmysłu wzroku, ale też np. zapachu, dotyku, słuchu i smaku), może być tutaj przykładem do wykorzystania przez media.

W jaki sposób kształtuje się rynek odbiorców wydawnictw mody? Ich potrzeby są monitorowane, czy bardziej stawia się na innowacje, a czytelnikowi ma się podobać i już?

Gdy kiedyś zapytano, jak szybciej się poruszać, odpowiedź klientów brzmiała „szybsze konie”. Nikt nie wymienił samochodu, bo go wtedy jeszcze nie było. Trzeba zawsze pytać klientów, czego chcą, ale też proponować nowe rozwiązania. Dotyczy to także rynku mediów.

W XX w. trend to było coś. Gdy topowy dom mody, jak Chanel czy Dior, pokazywał swój projekt, działa się rewolucja w umysłach. W tej chwili obok trendów użytkownik mody przechodzi trochę obok, bo trendów jest tak dużo. Widać, że bardziej zaczynamy stawiać na styl niż na ulotne trendy, rośnie świadomość dopasowania stroju do stanowiska, okazji, sylwetki i osobowości, sprzeciw na kwestie etyczne związane z branżą mody, powstają międzynarodowe projekty, jak np. mała polsko – afrykańska spółdzielnia szwaczek, gdzie robi się torby i plecaki z materiałów pochodzących z recyklingu. To może być trend wychodzący od budowania nonkonformistycznego świadomego stylu. W związku z tym, jaki będzie los osławionej księgi – trendbooka? Czy zmieni się jego forma wydawnicza, a może zginie śmiercią naturalną?

Karl Lagerfeld powiedział kiedyś, że „moda jest jak muzyka, tyle jest nut i każdą trzeba znać, by stworzyć z nich swoją własną melodię”. Warto znać trendy, najlepiej z profesjonalnych źródeł, by mieć szeroki dostęp do inspirujących pomysłów i wiedzy o aktualnych potrzebach klientów. Łatwiej jest później wykorzystać tę wiedzę, przygotowując kolekcję dla swojego klienta. Trendbooki ewoluują (oferując z wersją drukowaną jednocześnie CD czy USB, np. z projektami, które można wykorzystać w projektowaniu komputerowym z użyciem popularnego oprogramowania). Same jednak nie wystarczą, co mogę potwierdzić jako szef firmy (Promedia), która, oprócz wiedzy o trendach na nośnikach drukowanych (trendbooki, czasopisma), oferuje też dostęp do platformy internetowej światowego biura trendów Fashion Snoops z Nowego Jorku, jak też organizuje szkolenia o trendach w modzie (Fashion Trends) i wyposażeniu wnętrz (Interior Trends).

Czy puszczasz czasem wodze fantazji jak świat mody będzie wyglądał za kilkadziesiąt lub 100 lat?

Podobnie, jak w przypadku mediów, także moda będzie się coraz bardziej demokratyzować. Każdy z nas w coraz większym stopniu będzie kreatorem tego, w co się ubiera. Będzie miał też coraz większy wpływ na innych użytkowników mody. Dotyczy to nie tylko popularności blogów, ale też internetowych start-up’ów, umożliwiających sprzedaż bądź bezpłatną wymianę produktów bezpośrednio miedzy konsumentami. Technologia wspierać będzie funkcjonalność odzieży, która już dzisiaj informuje nas np. o naszym tętnie lub ogranicza skutki promieniowania telefonu komórkowego, czy też dzięki wmontowanym bateriom słonecznym ogrzewa nas zimą i ułatwia naładowanie towarzyszących nam urządzeń (jak np. smartphone’a). Badania dowodzą, że ludzki umysł nie zmienił się od 100 000 lat, więc kolejnych 100 lat nie zmieni faktu, że będziemy chcieli czerpać przyjemność z mody. Już dziś np. moda męska przestaje być obowiązkiem wynikającym z formalnych nakazów, a staje się okazją do bawienia się modą i cieszenia się nią. Wzrośnie rola komfortu odzieży, design będzie ważniejszy od marki. Efektem starzejącego się społeczeństwa jest oczekiwanie, że dzięki modzie poczujemy się młodsi. Kiedyś syn chciał wyglądać jak ojciec, dziś ojciec chce wyglądać jak syn i tak też się ubiera. Ten trend dobrze wróży segmentom „casual” i „sportwswear” w każdej grupie wiekowej. Wiemy, że jedyną stałą rzeczą na świecie jest zmiana. Fascynująca w modzie jest jej twórcza zmienność, dlatego lubimy oczekiwać od niej czegoś nieoczekiwanego.

Co Cię w tych wizjach fascynuje, a czego się obawiasz?

Możliwość precyzyjnego odgadnięcia przyszłości mody traktowałbym jako obawę, bo pozbawienie mody uroku jej tajemniczości, czyniłoby ją nudną. Jestem przekonany, że nam to nie grozi.

Bardzo Ci dziękuję w imieniu swoim i swoich czytelników, że zgodziłeś się na udzielenie wywiadu. Było mi bardzo miło.

Jerzy Osika – ekspert biznesu mody i wyposażenia wnętrz, wykładowca na międzynarodowych targach i konferencjach (m.in. w Las Vegas, Toronto, Hongkongu, Bombaju, Frankfurcie nad Menem, Lipsku, Walencji, Porto, Kijowie), prowadzi szkolenia z zakresu sprzedaży, marketingu, retailu i e-commerce, visual merchandisingu, sklepów tymczasowych (pop-up stores), trendów konsumenckich i rynków zagranicznych. Jest członkiem jury konkursów w Polsce (m.in. PRCH Retail Awards, Retail Marketing Awards, E-commerce Innovations Awards, Diament Meblarstwa) i za granicą (m.in. Global Innovation Awards w Chicago), jak też przedstawicielem Polski w Radzie Ekspertów światowego konkursu Euroshop Retail Design Award.  Prezes firmy Promedia, organizator szkoleń, konferencj I targów (m.in. Retail Marketing Forum, Visual Merchandising Forum, E-commerce Innovations, Pop-up Forum, Fashion Business Congress, Expo Marketing, Fashion Trends, Interior Trends,Interior Design Forum, Home & Food), wydawca i redaktor naczelny czasopism branżowych (Fashionbusiness.pl, Moda Męska, Ambiente, Ambiente International), portalu biznesu mody (www.fashionbusiness.pl) i wyposażenia wnętrz (ambiente.info.pl).

Izabela
Autorka Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Do góry

Zobacz także

Zobacz więcej

Newsletter

Stylowy, ekskluzywny, inspirujący