Owacje dla kreacji – rozmowa z projektantką Karoliną Brodzińską - Stylowa Moda

Owacje dla kreacji – rozmowa z projektantką Karoliną Brodzińską

Historie
Izabela Jabłonowska
0 Komentarzy

O szyciu miarowym, zabawnej sytuacji na Fashion Week, gdy modelka założyła dwa różne buty, organizacji pokazów mody i możliwościach, które dają technologie tkanin.

Jesteś absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Warszawie oraz prestiżowej amerykańskiej uczelni International Fine Arts Collage w Miami na Florydzie wydziału Fashion Design. Jak wiedza, którą zdobyłaś, wpływa na Twoją pracę?

Ukończenie obydwu tych uczelni bardzo mocno wpłynęło na kształtowanie mojej osoby jako projektantki mody. Liceum Plastyczne, tzw. ‘Plastyk’, rozwinęło u mnie zmysł plastyczny oraz umiejętność widzenia kompozycji. Studia natomiast dały mi bezcenną praktykę i rzemiosło, którym cały czas się posługuję. Przede wszystkim dzięki temu, że mogłam wyjechać do innego kraju, aby się kształcić, przeszłam swoistą szkołę życia i charakteru.

Byłaś również wyróżniona naukowym stypendium oraz nagrodą za pierwsze miejsce w konkursie plastycznym ‘Absolut Beach’ i brałaś udział przy organizacji Fashion Week Miami, gdzie asystowałaś przy wybiegach takich marek jak: Chanel, Prada czy Moschino. Może opowiesz nam jakąś branżową anegdotę, która miała miejsce podczas tych wydarzeń?

Tak, to prawda. Dzięki stypendium, które dostałam już po pierwszym semestrze mogłam sfinansować wszystkie podręczniki i pomoce naukowe na uczelni. A był to niemały wydatek… Biorąc udział w Fashion Week Miami faktycznie byłam świadkiem przeróżnych sytuacji. Jedną z nich, która najbardziej zapadła mi w pamięci, był moment przebierania się modelek podczas trwającego pokazu Moschino. Wiadomo, że już sam fakt uczestniczenia w pokazie takiej marki był dla mnie dużym przeżyciem, ale jak moja modelka przebierając się pomyliła buty i wyszła w dwóch innych na wybieg, to myślałam, że zemdleję z nerwów. Tkwiłam tak więc w jednym miejscu nieruchomo i czekałam na konsekwencje. Okazało się, że ta kreacja dostała największe owacje, a prasa następnego dnia dostrzegła to, jako nowatorski styl. Jak widać i takie sytuacje mogą mieć dobre zakończenie.

Po ukończeniu studiów w Stanach Zjednoczonych wróciłaś do kraju, gdzie zajmujesz się projektowaniem i indywidualnym ubieraniem kobiet w swoim ATELIER. Po kolejnych prezentacjach kolekcji własnego autorstwa zdobyłaś uznanie wielu znakomitych osób ze świata kultury, sztuki, polityki i biznesu. Kim są Twoi indywidualni klienci, a do kogo adresujesz swoje kolekcje?

Moi indywidualni klienci to przeważnie ludzie sukcesu, którzy bardzo serio traktują swoją pracę, a przy tym i wygląd. Są to głównie właściciele prywatnych firm, prawnicy, dyrektorzy dużych placówek, osoby, które na co dzień mają styczność z klientem. Oprócz nich w moim ATELIER pojawiają się również osoby publiczne jak Edyta Górniak, Otylia Jędrzejczak, Joanna Horodyńska, Katarzyna Obara, Wanda Rapaczyńska, Kasia Zielińska i wiele innych. Moje kolekcje znajdują odbiór u obydwu grup, gdyż zawsze zawierają elementy stroju dziennego i wieczorowego, koniecznie ekskluzywnego, bo to najbardziej moi klienci sobie cenią.

Jesteś utalentowana plastycznie, zdobyłaś wszechstronne wykształcenie pozwalające na profesjonalne projektowanie ubioru. Co myślisz o asortymencie marek sieciowych, takich jak H&M, Reserved, Orsay czy Zara?

Są to bardzo różne marki i trudno je porównywać bezpośrednio. Asortyment tych sieci jednakże jest dość szeroki i zaspokajający gusta wielu. Natomiast zawsze będą markami konfekcyjnymi, a jeśli chcemy wyglądać oryginalnie i unikatowo, to z pewnością trzeba wtedy wybrać szycie na miarę, gdzie jest zdecydowanie większa dowolność w doborze fasonu, koloru i materiału.

Czy Polki mają fantazję w ubieraniu się?

Sporo osób zwraca uwagę na sposób ubierania się i poświęca temu czas. Jedyne czego nam brakuje to akceptacji siebie i innych w nowym, bądź odważniejszym wizerunku.

Dlaczego tak się dzieje?

Jesteśmy chyba jeszcze za mało otwarci na świat i mamy dużo kompleksów. Wszystko to czego w krajach zachodnich czy też Północnej Ameryce ludzie się wyzbyli. Sama się o tym przekonałam obcując z inną kulturą.

Projektujesz sama dla siebie czy korzystasz z innych możliwości?

Ja sama jestem typem sportowym, co akurat pomaga mi w pracy. Na co dzień ubieram się oczywiście w różnych markach, ale zawsze zwracam uwagę na materiał i wykończenia ubrania. Jeśli chodzi o wyjścia wieczorowe czy galowe, to nie wyobrażam sobie, żebym nie poszła w swojej kreacji.

Chociaż myślę, że znam odpowiedź, to  i tak zaryzykuję. Czy warto w szafie trzymać okazy mody, z nadzieją, że znów powrócą?

Fason może tak, ale często się zdarza, że tkanina nie wytrzymuje próby czasu. O taką sentymentalną rzecz należy dbać, a wtedy na pewno będzie nadawać się znów do użytku. Moda zawsze powraca tylko zmieniają się materiały, dodatki i kolory.

Czy trudno jest zorganizować pokaz mody w Polsce. To zawsze są astronomiczne ceny, dlatego szuka się sponsorów… Jakie jeszcze inne trudności musi pokonać projektant?

To prawda, że trudności jest wiele. Oprócz znalezienia sponsora trzeba jeszcze zadbać o organizację całego pokazu od kolekcji zaczynając, po kolor krzeseł dla gości. Nie można na pewno wszystkiego zrobić samemu. Do takiego eventu zatrudnia się sztab specjalistów: stylistę, choreografa, scenografa, dźwiękowca, Pr-owca, itd. Wszyscy muszą się ze sobą bezbłędnie porozumiewać, a to duża sztuka.

O co prosi klient szyjący odzież na zamówienie? Sugeruje się znanymi ludźmi i trendami? W jakim stopniu myśli o możliwościach swojej sylwetki?

Bywa bardzo różnie. Czasami osoby wiedzą o wadach swojej sylwetki, a czasami trzeba klientowi je pokazać. Pomysły na ubranie bywają też rozmaite. Ja wtedy jestem tą osobą, która podpowie, co dla danej sylwetki jest dobre, a co nie, i w jaki sposób można skorzystać z obowiązujących trendów. Bywają również klienci, którzy nie mają w ogóle pomysłu na siebie i oddają się w zupełności w moje ręce. Wtedy wychodzą najlepsze kreacje.

Co wyróżnia Twoje kolekcje?

Świeżość i energiczność w sposobie wyrażania i prezentowania. To właśnie technologia otrzymywania tkanin daje tak duże możliwości rozwoju w modzie.

Wywiad pierwotnie drukowany był w książce “Ubierz się w uśmiech. Stylowo i modnie”.

Izabela
Autorka Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Do góry

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Zobacz także

Zobacz więcej

Newsletter

Stylowy, ekskluzywny, inspirujący

Dołącz do zainspirowanych czytelników i pobierz bezpłatnie ebook w formacie pdf lub epub "Styl - sztuka pięknego wizerunku". Zobacz dlaczego cenią go nawet eksperci z branży mody. Zyskaj więcej stylowych porad i wartościowej wiedzy, dzięki którym podrasujesz swój indywidualny styl.

EBOOK W PREZENCIE

EBOOK W PREZENCIE