Izabela Jabłonowska
20/04/2018

O przyjemności pisania, atramencie w kolorze mundurów wojskowych i francuskim piórze wiecznym, inspirowanym twórczością Pabla Picassa

Nie znam się na profesjonalnych recenzjach atramentu, ani na wszystkich możliwych producentach piór, ale wiem jedno – piórem piszę prawie od zawsze. Prawie, bo nie pisałam nim w przedszkolu, ale od podstawówki pióro jest moim wiernym towarzyszem i przyjacielem. Tekst napisany piórem ma w sobie charakter i duszę, jest jak „slow writing”, a samo pisane to prawie zmysłowa przyjemność…

Zakochanie

Byłam użytkowniczką wielu modeli piór, ale tylko trzech kolorów atramentów. Trzydzieści lat temu było niełatwo o porządne pióro, dlatego zaczynałam od tanich, chińskich modeli z plastiku, które niestety aż nazbyt często pękały. Stąd ich ciągła wymiana. Na osiemnaste urodziny dostałam pióro firmy Parker. Wybrałam sobie model srebro-złoty i napisałam nim nawet egzamin maturalny. Pióro służyło mi również przez całe studia, jednak miało wadliwy tłoczek, było reklamowane i ciągle coś się z nim działo. Generalnie nie przetrwało próby czasu. Następnie od kilku lat używałam pióra syna firmy Waterman, który dostał je w prezencie i nie używał. Jednak nie pałam do niego miłością. Niby wszystko działa jak należy, ale nie miałam wpływu na jego wygląd, no i jest na naboje…

Sztuka pisania

Nie lubię piór na naboje. Nabieranie atramentu ze szklanej buteleczki, to jak mała ceremonia, która sprawia, że życie nabiera rumieńców. Bardzo cieszy mnie ta czynność, nawet jeżeli miałabym pobrudzić palce. To coś szlachetnego, artystycznego i dającego poczucie spełnienia. Tak samo jak lubię wyrabianie ciasta drożdżowego, które pozwala mi czuć, że tworzę ciepły dom.

Kolory, które przerobiłam to czarny, niebieski i fioletowy. Najbardziej ukochałam sobie śliwkowy fiolet, bo był dość ciemny i klasyczny, jednak miał trochę więcej wyrazu i nonszalancji. Niebieskie odcienie kojarzą mi się szkolnie, a czerń oficjalnie, a ja na co dzień mogę pozwolić sobie na trochę fantazji. Miałam ochotę również spróbować inną markę atramentu, niż używałam zazwyczaj.

Potrzebowałam również pióra, które mnie zadowoli w kilku aspektach – estetycznym, technicznym i cenowym. Nie chciałam modelu zbyt kolorowego, ani drogiego, by myśleć o nim nadmiernie i chuchać, dmuchać, a gdyby zginęło przeżyć dreszcz gorąca. Nie wiem jak to jest na pewno, ale wysoka cena raczej nie gwarantuje bezawaryjności, np.  gdy dziecko bez naszej wiedzy „wypróbuje” stalówkę. Prawdą jest to, że pióra bywają małymi dziełami sztuki i potrafią mocno chwycić za serce. Tylko te ceny… Metale szlachetne, kamienie, inkrustacje, wszystko pięknie, ale nie miałam takich pragnień.

Miłość trwa

Szukałam modelu klasycznego i trochę „nieklasycznego” zarazem. Marka Picasso pogodziła to w modelu 986. Rozważałam stalówkę LH, tzn. dla leworęcznych, bo tak się składa, że nią jestem, ale jednak się rozmyśliłam. Takiej stalówki nigdy nie miałam, w sumie jestem przyzwyczajona pisać „zwykłymi”. Ostatecznie trochę zaryzykowałam – wybrałam grubość stalówki F, choć jeszcze mocniej chciałam M, i mniej widoczną stalówkę, choć lubię taką tradycyjną. Jednak w tym modelu, w porównaniu z moimi wcześniejszymi doświadczeniami, F jest prawie równe M. Jestem bardzo zadowolona.

Gdy dobrze poszperasz w tych całych Internetach, okaże się, że przed Tobą otworzy się nagle ukryty, magiczny świat. Jest tak wielu pasjonatów pisania piórem, koneserów i znawców atramentów, że sama się zdziwiłam. Po przekroczeniu wrót do bajki kałamarzy wybrałam firmę Noodler’s Ink, która słynie z dobrej jakości atramentów i pięknych kolorów.

Mój odcień to 54 th Massachusetts, który nawiązuje do mundurów 54 Ochotniczego Regimentu Piechoty z Massachusetts – pierwszego afroamerykańskiego oddziału w armii Stanów Zjednoczonych, walczącego w czasie wojny secesyjnej, oczywiście po stronie Unii.  Kolor to coś w rodzaju niebiesko-czarnego z mało sugestywną nutą zieleni… Atrament płynie idealnie, nie przebija, nie strzępi. Dla mnie schnie wystarczająco szybko, przynajmniej na tyle, że nie mażę go lewą ręką. Do tego jest wodoodporny! Trzeba pamiętać jedynie, aby przed każdym nabieraniem mocno wstrząsnąć buteleczką.

Jestem ciekawa, czy Wy piszecie piórem wiecznym i jakiego atramentu używacie? Dajcie znać w komentarzach, będzie mi miło.

#osobistastylistka i #zakupyzestylistką

Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.

 

Autorka
Stylistka - Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Udostępnij:
Facebook

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Mogą Ci się spodobać

Stylizacja 1 + 1 /Ty i bliska Ci osoba

Zakres cen: od 4590,00 zł do 11000,00 zł z VAT

Szafa szyta na miarę

4590,00 zł z VAT

PAKIET: audiobook i ebook „Styl – sztuka pięknego wizerunku”

69,00 zł z VAT

Stylowy voucher na spotkanie ze stylistką

2490,00 zł z VAT

Czytaj więcej

Styl

Czego florystyka i „Art of Living” mogą nauczyć Cię o budowaniu wizerunku premium?

W świecie, który nieustannie spieszy się, upraszcza formy i godzi na masowość, prawdziwy luksus oraz ponadczasowa klasa ukryte są w procesie. Wymagają zatrzymania się nad rzemiosłem, które bezwzględnie potrzebuje precyzji, oka do idealnych proporcji oraz bezkompromisowego wyczucia estetyki. To właśnie ta uważność oddziela to, co przeciętne, od tego, co staje się obiektem pożądania. Niedawno spędziłam […]

Styl

Architektura autorytetu poprzez styl: Gdzie kończy się wiedza, a zaczyna maestria?

W dyskursie o sukcesie zawodowym często zamykamy się w pułapce paradygmatu kompetencji. Wierzymy, że twarda wiedza, lata doświadczeń i niezaprzeczalne wyniki są jedynym walutami, które liczą się w gospodarce uwagi. Jednak w świecie liderów, gdzie merytoryka jest standardem wejścia, a nie wyróżnikiem, o otwarciu najbardziej prestiżowych drzwi decyduje coś znacznie bardziej ulotnego. Jest to sztuka prezencji – […]

Styl

Styl w pracy – jak wyglądać kompetentnie bez garnituru (i bez kompromisów)

Garnitury dla kobiet są świetne – pod warunkiem, że harmonizują z Twoją energią i typem urody oraz charakterem pracy. Jeśli natomiast czujesz, że sztywny komplet odbiera Ci swobodę, kobiecość lub autentyczność, wiedz jedno: można wyglądać profesjonalnie, stylowo i z klasą – również bez garnituru. W tym artykule pokażę Ci, jak to zrobić zgodnie z zasadami […]

Styl

Ubierz swoją markę osobistą: Jak wyglądać jak liderka, zanim jeszcze coś powiesz

Wyobraź sobie, że wchodzisz na scenę konferencji, do sali negocjacyjnej, albo nagrywasz wideo dla swoich obserwatorek. Jeszcze nie padło żadne słowo, ale wszystkie oczy są już na Tobie. Twoja obecność działa jak magnes. A teraz odpowiedz sobie szczerze: czy Twój wizerunek faktycznie wspiera Twój autorytet, ekspertyzę i markę osobistą? Bo prawda jest taka: styl to […]

ODBIERZ SWÓJ PREZENT

Dołącz do zainspirowanych czytelników i pobierz bezpłatnie mini poradnik
w formacie pdf „10 zasad dobrego stylu”.