Zrób SPA swojej szafie! - Stylowa Moda

Zrób SPA swojej szafie!

Styl
Izabela Jabłonowska
0 Komentarzy

Teraz, kiedy więcej czasu spędzamy w domu, warto przygotować zawartość szafy na wiosenną odsłonę. To świetny moment przyjrzeć się bliżej własnym potrzebom i zatroszczyć się o komfort podczas codziennego ubierania się.

Głębokie OCZYSZCZANIE – wyjmij wszystko z szafy, przetrzyj półki, sprawdź co się już nie nadaje i odłóż. Jedna skarpetka, która została singlem od roku, raczej nie znajdzie swojego partnera. Stanik, z którego wychodzą fiszbiny i ma szare ramiączka, nie poprawi Ci nastroju, a dodatkowo zadaje ból rzeźbiąc dziury w ciele. Może i są rzeczy, który nie nosiłaś od roku, więc nie słuchaj znawców, którzy mówią, że takie one wszystkie idą na „do widzenia”. Najpierw zastanów się czy jest Ci w nich ładnie, czy je lubisz i są porządnej jakości. Jeśli odpowiedź będzie twierdząca, to może jednak warto je zostawić. Księżna Kate też odgrzewa stare stylizacje z przed lat, a przecież ma wielbicieli stylu na całym świecie. Są po prostu takie klasyczne i dobro gatunkowe rzeczy, które opierają się upływowi czasu. Skórzane rękawiczki, żakardowa lub wełniana prosta w fasonie sukienka, kostium ze spodniami, który wiosną możesz założyć z topem wykończonym koronką, a jesienią – z cienkim jedwabnym golfem. Czasem takie rzeczy wiszą nie dlatego, że ich nie lubimy, ale nie zawsze mamy okazję je założyć. Wystarczy inaczej na nie spojrzeć i włączyć je do obiegu. Esencją sprawy w zadaniu na pozbywanie się będzie zadanie sobie trochę więcej pytań na temat każdego egzemplarza ubrań i bycie ze sobą uczciwym. Pozbądź się „tylko” tego, w czym wyglądasz niezgrabnie, bo psuje proporcje ciała. Usuń też to, co kolorem sprawia, że skóra nabiera szarego lub zółto-zielonego odcienia, jest zbyt blada i zmęczona. W dobrych odcieniach nawet bez makijażu twarz wygląda promienie, a wszelkie niedoskonałości, sińce i zmarszczki jakby się blurują. Rozstania wymagają tandetne, sztuczne materiały, a to nawet z kilku względów. Jednym będzie oczywiście zadbanie o wizerunek i nadanie mu odpowiedniej klasy, drugim, zdrowie. W sztucznych materiałach nie tylko bardziej się pocimy, mamy wrażenie owinięcia folią i odparzania, włosy się elektryzują, ale to wszystko po prostu źle działa na skórę. Odłóż jeszcze wszystko w czy nie czujesz się sobą, co Ci przeszkadza – roluje się, przemieszcza, zanadto odsłania. W ubraniu nie można tracić poczucia tożsamości. Ma być nasze, własne, przytulne i piękne.

Następnie przejdź do drugiego kroku, a będzie nim MASAŻ. Poukładaj starannie wszystko, co zostało. Rozprostuj, powieś na dedykowanych do różnych części garderoby wieszakach. Wygłaszcz kołnierzyki, mankiety, guziczki. Dotykanie wełny, lnu, czy jedwabiu to miłe i sensoryczne doznanie. Może warto niektóre rzeczy odprasować albo przynajmniej odświeżyć gorącą parą, by były gotowe do użytku. Kiedy mamy zanadto wypchaną szafę, to ubrania pozostają mocno zgniecione, a później, kiedy chcesz się ubrać okazuje się, że Twoi ulubieńcy po prostu nie są na to gotowi. To co najmniej z lekka denerwująca myśl. Wystarczy sprawić, że wszystko będzie naszykowane i oczekujące na Twój ruch. Przy okazji pomyśl i o torebkach. Warto wypełnić ich środki, aby nie traciły kształtu i nie pozostały na nich trwałe, brzydkie zagniecenia.  Włóż do ich środka pogniecione gazety albo w przypadku oszczędności miejsca, inne torby. Jeśli torebka ma woreczek do przechowywania od producenta, to warto go wykorzystać. W przeciwnym przypadku możesz posłużyć się na przykład poszewką na jasiek. Torebki postaw tak, by nie szurać po nich drzwiami od szafy. To niestety jeden z problemów przedwczesnego zniszczenia galanterii.

Pora na trzeci krok – LIFTING. Gdy słyszę te słowo na myśl przychodzi mi od razu tytuł jednak moich książek – „Lifting bez skalpela”. Głównie odnosi się do masaży i kąpieli alkalicznych, ale fraza „bez skalpela”, będzie miała tutaj więcej odniesienia. Czasem i nożyczki powinny pójść w ruch i nasze rzeczy warto zanieść do krawca. Jednak to mały procent. Zdecydowana większość będzie wymagać uniesienia w wyobraźni. Rusz swoją kreatywność. Czy zdarza Ci się przyzwyczajać do myśli, że konkretną spódnicę nosisz tylko z tą bluzką? No właśnie… Może to taka mała pułapka, którą na siebie zastawiasz. Garderoba, żyje razem z Tobą i jej zawartość ulega przemianie. Może masz takie ubrania, których nie łączyłaś wcześniej z innymi. Spróbuj to zrobić na nowo, a na pewno zyskasz wiele nowych stylizacji bez dokonywania zakupów. Możesz na wszelki wypadek zrobić im zdjęcia wraz z pasującymi dodatkami, aby w przyszłości tego nie zapomnieć. Taka mała ściąga to błogosławieństwo w nerwowych sytuacjach, kiedy masz poczucie, że nie masz w co się ubrać, a czas naprawdę nagli.

Na koniec pozostało coś niezwykle miłego i zmysłowego, czyli ZAPACH. W internecie znajdziesz piękne jedwabne saszetki zapachowe, są też takie z recyklingu np. uszyte ze starego kimona. Urocze bywają lniane woreczki z haftem kwiatów i ziół, w które nasypiesz pachnącego suszu. Możesz też skropić  lub jak nasze mamy i babcie włożyć pięknie pachnące mydło z naturalnych olejów, albo z dali psiknąć ubrania swoimi ukochanymi perfumami. Zachęcam do wykorzystania olejków eterycznych, szczególnie lawendy i rozmarynu. Wystarczy skropić nimi susz kwiatowy w miseczce albo kawałek tkaniny, np. robiąc kokardę czy węzełek niczym japońska chusta furoshiki, nawet ze zniszczonej apaszki. Olejki eteryczne niestety farbują i zostawiają tłuste plamy.

A na koniec, sama padnij na łóżko. Zrób sobie maseczkę i popatrz z satysfakcją na to, czego dokonałaś! Zapraszam Cię również serdecznie, abyśmy przeszły to wszystko razem, będzie łatwiej i na pewno bardzo wesoło i przyjemnie. Usługę Stylowa szafa znajdziesz w sklepie – KLIK.

Izabela
Autorka Izabela Jabłonowska

Moją misją jest wspieranie innych poprzez mądrą, wartościową i wysmakowaną inspirację. Zwrócenie uwagi na szczegół, jakość, pochodzenie, historię. Ten blog może być dla Ciebie wartościowym miejscem, gdyż często słyszę od innych, że potrafię ciekawie opowiadać. Być może jestem jedyną w swoim rodzaju kobiecą wersją Hakawati, opowiadacza historii z powołania i przeznaczenia. Kiedy coś tworzę czuję radość, spełnienie, wolność. Uważam, że klasyka jest piękna, a być elegancką kobietą to znaczy mieć dobre maniery, a nie najmodniejszą parę szpilek. Dziękuję, że jesteście i mnie wspieracie, dzięki Wam mogę robić to, co kocham. Prywatnie jestem żoną i mamą 3 dzieci.

Do góry

Prawa do wszystkich publikacji i zdjęć na blogu należą do firmy Stylowa Moda Izabela Jabłonowska. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie w celach komercyjnych.

Zobacz także

Zobacz więcej

Newsletter

Stylowy, ekskluzywny, inspirujący

Dołącz do zainspirowanych czytelników i pobierz bezpłatnie ebook w formacie pdf lub epub "Styl - sztuka pięknego wizerunku". Zobacz dlaczego cenią go nawet eksperci z branży mody. Zyskaj więcej stylowych porad i wartościowej wiedzy, dzięki którym podrasujesz swój indywidualny styl.

EBOOK W PREZENCIE

EBOOK W PREZENCIE