Brudne, znoszone buty
Są takie momenty, kiedy można usprawiedliwić tę opcję. Przykładem mogą być adidasy, kiedy biegasz w deszczu lub startujesz w maratonie. W tym wypadku możesz być z siebie dumna, nawet w uszarganych butach. Wtedy nie ryzykujesz obtarć i odcisków powstałych dzięki nowej parze, tylko wskakujesz w starych przyjaciół. Mogą to być kalosze, kiedy przemierzasz las na spacerze psem podczas wiosennych roztopów lub po burzy. Natomiast w pracy i innych publicznych okoliczności, co Ci szkodzi dyskretne przetarcie obuwia chusteczką lub specjalnym mini czyścikiem, gdy aura jest wybitnie niesprzyjająca. W skrajnych sytuacjach poratuje Cię nawet zaschnięta skórka od chleba, która nadaje się do zamszu lub skórka od banana do skóry. Zdarte fleki w czółenkach można wymienić, a podeszwę podzelować u szewca. Zamiast wyrzucać, naprawiaj. Jednak przychodzi i taki moment, kiedy z ukochaną parą należy się rozstać. Buty podnoszą jakość i klasę stylizacji. Jeśli wyglądają marnie i Ty sama kiepsko się prezentujesz. W złym guście jest również nieoderwanie naklejek z ceną czy rozmiarem. Kiedy siadasz, poruszasz się czy klęczysz, naprawdę je widać. One wręcz przyciągają spojrzenie. Nie jest to jednak podziw dla Twej ogólnej prezencji…
Niedopasowanie do miejsca i okoliczności
Gdy nie jesteśmy dostosowani strojem do rangi wydarzenia, planu dnia czy majestatu miejsca i osoby, okazujemy brak szacunku innym ludziom. Tu nie chodzi o wolność czy nonszalancję. Wcale nie jest naszą prywatną sprawą, jak wyglądamy, gdy tylko przestępujemy próg urzędu, instytucji, miejsca pracy bądź kultu itd. Mimo wszystko nawet wtedy możemy zachować swoją indywidualność i styl. To kwestia pomysłu, wyobraźni i znalezienia balansu. Jeśli nie chcesz się dostosować, zachowujesz się jak ignorantka. Oj brzydko, brzydko.
Sposób zachowania się i wypowiadania
Piękna kobieta z wulgarnym i pretensjonalnym zachowaniem się jest jak mucha na wykwintnej zupie. Urzeka swoim wyglądem, a gdy tylko się poruszy bądź odezwie, cały czar pryska. Widzisz to i nie chcesz mieć do czynienia ani z kobietą, ani z taką zupą!
Nieświeże włosy
Są sytuacje, kiedy włosowe nieogarnięcie można wybaczyć – przeszłaś tsunami, musiałaś jechać do szpitala, zastosowałaś olejowanie włosów i sprzątasz w domu lub uprawiasz fitness. Poza tym to czasem budzi nawet odrazę, mocno przetłuszczone włosy śmierdzą i psują cały wizerunek. Nawet jeśli nie masz czasu na układanie włosów – umyj je. Lepszy świeży fryz, niż misterny kok z łupieżem, toną lakieru czy udawaniem, że tak miało być. Naprawdę.
Wymemłane i niedopasowane ubranie
Wiem, że nie każda z kobiet nosi wyprasowane ubrania. To jednak sprawia znacznie bardziej estetyczne wrażenie niż spodnie wyprostowane pod prześcieradłem lub wyjęte z wielkiego stosu ciuchów. Wiem też, w jakim zaganianiu żyjemy i ile jest obowiązków. Mamy różne priorytety i czasem mądrzej jest spędzić czas z bliskimi niż stać przy desce do prasowania. Podczas wyjazdów, szczególnie wakacji i biznesowych mini emerytur, nie wszystko musi być równo i na kancik. W pozostałych sytuacjach, szczególnie kiedy elegancja jest naszą wizytówką – nie ma innej opcji. Wyprasowane ubranko zadba o Twój styl.
Sądzę, że wpis: Wyglądać jak milion dolarów – niezawodne kroki dla luksusowego wizerunku spodoba Ci się szczególnie. Sprawdź tu – KLIK.
#osobistastylistka
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.