Moje kilkudziesięcioletnie doświadczenie jako kobiety i kilkunastoletnie jako osobistej stylistki utwierdza mnie w przekonaniu, że wszystkiemu winna jest postawa. Tak naprawdę frustracja związana z ubieraniem się, najczęściej spowodowana jest brakiem poczucia tożsamości z tym, co w tej szafie siedzi. Jako kobieta przechodzisz pewną drogę rozwoju. Przeobrażasz się niczym motyl.
#osobistastylistka
Powiedz kim jesteś, a ubierzesz się dobrze
Pomyśl – kiedyś, być może na studiach, twoja garderoba była bardzo okrojona. Z przyczyn organizacyjnych, czasowych i finansowych musiała być uniwersalna. Nie miałaś miejsca na przechowywanie dziesięciu par butów i tylu samych modeli torebek. Może inne rzeczy były ważniejsze, inne podejmowałaś decyzje, coś bardziej przyciągało twoją uwagę. Nagle podejmując nowe wyzwania i stawiając czoła rozwojowi kariery, budowaniu rodziny, walki o marzenia, okazało się, że to, co było twoją drugą skórą, zupełnie już nie pasuje. W ciągu życia zmieniamy się wielokrotnie, każdego dnia jesteśmy trochę kimś innym. Takich wielkich zmian jest zawsze kilka. Zwiastują one nowe etapy, które wyznaczają naszą drogę. Uczymy się, dojrzewamy, smakujemy. Role jakie pełnimy kreują nową rzeczywistość. Zaczynając od studentki, po mamę, bizneswoman/ pracownika, działaczkę, marzycielkę, babcię. Nasze poczucie estetyki i tryb życia wymuszają zmiany. Czasem nawet za nimi tęsknimy, lub same je przynosimy. Dlatego, gdy masz poczucie, że nie masz w co się ubrać, najczęściej nie jest spowodowane próżnością, albo uzależnieniem od zakupów, ale telegramem nadanym z twojego serca, że pora pójść nową drogą. Spróbuj poczuć radość z tego, że się rozwijasz i będziesz lepszą wersją siebie!
Ułóż stylowy plan działania
Nie wiem czy się ucieszysz, czy wręcz odwrotnie, lecz namawiam cię gorąco do tego, by na moment odstawić zakupy. Zrób miesięczną kwarantannę na przemyślenia, gdy potrzebujesz to dłużej. Wyjątek od tej reguły stanowi przypadek, że dosłownie nie masz się w co ubrać. Może to nastąpić na przykład, gdy w podróży zgubi się twój bagaż, lub gdy zostałaś zaproszona na bardzo elegancką kolację w wyjątkowym towarzystwie. Jeśli tak nie jest, to najlepiej przystąp do działania w takich krokach, które przyniosą ci oczekiwane rezultaty – efekt dobrego stylu, komfortu i użyteczności. Musisz na nowo nauczyć się zarządzać garderobą. Zachęcam cię do spotkania z ekspertem, by się tego nauczyć i przejrzeć szafę z pomocą „fachowego oka”. W przypadku, gdy chcesz się rozprawić z tym sama, wyjmij wszystko z szafy, wyczyść ją i pozbądź się wszystkiego czego nie nosisz od długiego czasu (ze względu na sezonowość pogody w naszym klimacie – minimum rok), rzeczy zniszczone, to czego nie zostawisz potomnym (ekstra rzeczy typu designerska torebka w dobrym stanie dla córki, włóż do pudełka i znajdź miejsce, w którym nie będzie przeszkadzać), po byle jakie wieszaki, szczególnie te z pralni (one niszczą ubrania). Wszystko, co zostało pomierz i oceń bez sentymentów. Możesz to zrobić w samotności, lub zaprosić koleżanki, podać herbatę, włączyć ulubioną muzykę. Z ubrań, butów i torebek spróbuj stworzyć jak najwięcej zestawów, możesz zrobić zdjęcia. Taki zabieg ma dwa plusy. Po pierwsze – możesz połączyć coś na zupełnie nowy sposób i upamiętnisz gotową stylizację. Dzięki temu innym razem zaoszczędzisz czas na rozmyślanie, co z czym połączyć. Po drugie – na zdjęciach, szczególnie, gdy są założone na ciele, lepiej widać czy coś naprawdę dobrze wygląda. Dzieje się tak, ponieważ wtedy mamy większy dystans. To jakbyś otworzyła okno i wpuściła trochę świeżego powietrza, a zatem nowego spojrzenia na pewne sprawy. Następnie pomyśl, na jakie okazje/sytuacje musisz i chcesz się ubierać. Czy masz wszystko, co ci jest potrzebne? A może nie masz porządnej odzieży wierzchniej? A może potrzebne będą nowe dżinsy, albo buty? Czy Twoja garderoba zaspokaja wszystkie twoje potrzeby? Zacznijmy właśnie od nich. O zachciankach pomyślimy w innym wpisie… Jeśli postanowiłaś, że będziesz biegać, a nie masz odpowiednio dopasowanych dla zdrowia i budowy stopy butów, być może to doda ci więcej motywacji do działania… A może zobaczysz, że masz trylion t-shirtów o tym samym fasonie i żadnej bluzki koszulowej, albo bardzo dużo dołów, a mało gór? Funkcjonalna garderoba zawiera 2-3 więcej gór niż dołów. To może zweryfikować twoją listę zakupów. No dobrze, zrobiłyśmy miejsce w szafie i głowie, co dalej?
Jeszcze nie kupuj! Daj sobie czas na wykonanie „teczki stylu”. To mój firmowy patent, który pomaga uzmysłowić sobie punkty wspólne i cechy stylu, który jest przez nas najbardziej pożądany. Możesz zrobić sobie taki plik w komputerze, albo wykonać teczkę w realu. Kup sensowne magazyny z modą i powycinaj wszystko, co bardzo ci się podoba. Kluczem jest słowo BARDZO. To nie mają być rzeczy, które ujdą, ale każde ubranie, buty, torebki, biżuteria, która cię zachwyca. Zastanów się czy da się to zestawić razem. Jak to się ma do tego, co zostało w szafie i co przybyło do twojej listy zakupów?
Wiedz, że wszystkich rzeczy z listy nie zrealizujesz od razu. Ze względu na dostępność oferty (pora roku), twoje możliwości czasowe i finansowe, a przede wszystkim na kobiecą ideę fix (podobno tak jest, że jak sobie coś umyślimy, to akurat tego nie ma), potrzebujesz podejść do planu racjonalnie.
Podstawą jest dobra baza
Dla każdej z nas baza będzie inna. Polecam ci szczególnie myśl, o szafie kapsułowej, przeczytasz o niej tu – KLIK. W takim modelu zarządzania garderobą prawie wszystko pasuje do wszystkiego. Nie musisz jednak podchodzić do komponowania stylu ascetycznie. Chyba, że tak czujesz i lubisz. Zarówno szafa kapsułowa, jak normalna czy bardziej przepastna modowa garderoba potrzebują dobrej bazy. Nawet minimalizm dopuszcza do głosu myśl, że możesz mieć wszystko, czego potrzebujesz i co faktycznie używasz. Z reguły są to ubrania i dodatki w stonowanych kolorach, ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała, że sprawdzą się też odcienie kamieni szlachetnych. Świetnie przysłużą się klasyki, w dostosowanych do twojej sylwetki fasonach. Mogą to być trencz, dżinsy, cygaretki, proste spodnie, jasna bluzka koszulowa, dobrze skrojony żakiet, uniwersalna sukienka na różne okazje. Dopasujesz je z łatwością do bardziej ekstrawaganckich strojów i akcesoriów mody. Budowanie stylu trwa nieustannie, to część zabawy w bycie kobietą. Co jakiś czas musisz zacząć od nowa. Ubrania się zużywają, a ty stajesz się nową osobą.
Poniżej znajdziesz kilka przygotowanych przeze mnie propozycji. Oczywiście potraktuj je jako inspirację, nie znamy się, dlatego nie wiem na ile wpisują się w twoje potrzeby. Stanową jednak świetną bazę dla stylowej i kapsułowej szafy. Są ciekawe, nowoczesne i ładnie uszyte. Mają wysmakowane fasony. Wszystkie zostały wyselekcjonowane z marek, które w jakiś sposób wspierają odpowiedzialną modę, co jest dla mnie bardzo istotną kwestią. Oto baza garderoby w kapsułce będąca fair fashion:
Koszula Ania Kuczyńska/ Sukienka Rhumaa/ Kombinezon Elementy



Płaszcz Kerber/ Spódnica Rhumaa/ Sukienka Ania Kuczyńska



Płaszcz Elementy/ Spodnie Rhumaa


Marynarka Kerber/ Spodnie Kerber

Nie wpadaj w panikę
Hasło „nie mam się w co ubrać” wypowiadamy z reguły w przypadkach, kiedy pośpiech dopuszcza do głosu nerwy. W takich podbramkowych sytuacjach warto mieć sprawdzone zestawy, które zapewnią ci nienaganny wizerunek i uśmiech na ustach. Jak to zrobić? Wystarczy, że przeczytasz wpis „Gotowa w 5 minut”. Znajdziesz go tu – KLIK.
Zapewne nie wyczerpałam tematu. Gdy mówisz „nie mam się w co ubrać” trochę się pocieszasz, trochę zachęcasz do zakupów, trochę panikujesz. Możesz mieć jednak komfort i ogarnąć sprawę, przynajmniej do czasu, aż całą tę machinę znów wprowadzisz w ruch. Styl to codzienne małe kroki. Jestem z tobą, powodzenia!
Materiał powstał we współpracy z internetowym sklepem Showroom.pl
#osobistastylistka
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.