Show must go on
Pamiętacie może postać początkującej dziennikarki (odtwórczyni jej roli to Anne Hathaway), która dostaje angaż, jako asystentka redaktor naczelnej czasopisma „Runaway” – Mirandy Priestley z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”? Jej oczarowanie tym rajskim, aczkolwiek nierealnym światem mody…
#pokazmody
Doświadczanie #pokazumody to doznanie fascynujące. Towarzyszą temu dość mocne i często skrajne emocje. Od zachwytu włącznie z ciarkami na ciele, po zażenowanie i znudzenie. #Pokaz to show. Oddziałuje nie tylko na zmysł wzroku, lecz również na zmysł słuchu, a czasem smaku, węchu i dotyku. To prawdziwe sensoryczne przeżycie wpisane w marketing doświadczeń budowany przez całe sztaby ludzi. Jak wielkie religie świata, o czym pisał choćby Martin Linstrom, światowej sławy specjalista od neuromarketingu. Rozpylane zapachy, żywe, pachnące rośliny, zimno lub ciepło, jasno lub ciemno, sztuczny deszcz lub śnieg na wybiegu, albo nietypowe miejsce … Czyli wybieg bez wybiegu, najprawdziwsza karuzela jako scenografia… Hipnotyzujące buty, modelki, które po czasie przestają przyciągać wzrok, szmery i szepty, wielka cisza, a może muzyka na żywo. Prawdziwy teatr wyobraźni. Piękny, jeśli dobrze wyreżyserowany lub prosty, ale przemyślany.
Tylko część rzeczy zademonstrowanych podczas pokazu, zaistnieje w kolekcji. Reszta służy dopełnieniu całości, jest tłem dla dzieła głównego. Wszystko ma nas zaciekawić, sprowokować, obudzić do krytycznego myślenia, omamić, rozochocić, zaczarować.

Timing
Na całym świecie „timing” to magiczne hasło. Oznacza wyprzedzanie w prezentowaniu kolekcji – we wrześniu lata, w lutym kolejnej zimy. Czasem dodatkowo, w zależności od charakteru marki mamy do czynienia z samonapędzającą się machiną pomniejszych kolekcji, służącej podgrzewaniu koła zakupowego. Wszak wiadomo, że moda to biznes. Okres transakcji linii brand, showroomy, media, produkcja, itd. W taki oto sposób wytwarza się teoretycznie odpowiednią liczbę rzeczy, tzn. nie za mało, i nie za dużo. Najczęściej kolekcja jesień/zima rozgaszcza się w sklepach jeszcze w sierpniu, kolekcja wiosna/lato w lutym. W maju powstają próbki przyszłej kolekcji wiosenno-letniej i produkcja odzieży zimowej. Dzieje się to niezależnie od warunków pogodowych, jakie z wszelkimi psikusami może zaserwować nam przyroda. Dlatego, tak ważne jest planowanie na wiele miesięcy do przodu – co, kiedy, jak i gdzie będzie się sprzedawać. W końcu stale zmieniający się rynek powoduje różnorakie problemy. Moda się przeobraża, jak świat, w którym żyjemy, jedni projektanci zmieniają miejsce pracy, inni osiągają spektakularne sukcesy bądź bankrutują. Potencjał mody polega m.in. na tworzeniu miejsc pracy dla ludzi, którzy potrafią wyrazić się w sposób kreatywny, w warunkach ogromnej konkurencji rynkowej.
Co ciekawe, w Polsce często jeszcze autorskie pokazy dotyczą pory, której dotyczy kolekcja lub niezbyt ją wyprzedzają, a to mało biznesowe podejście do sprawy. Bardziej służące sztuce dla sztuki. Zasada zaistnienia w chwili obecnej uniemożliwia rozwój w innych kierunkach, bo pokaz jest o sezon do tyłu. A międzynarodowe targi czy wartościowe adnotacje w prasie kochają timing.

Event or contracting
Pokaz to wydarzenie. W Polsce czasem z drobnym prezentem na krzesełku (dla tych, co usiądą), chwilą na parę zdań do mikrofonu i lampkę czegoś z procentami. Im więcej celebrytek i kamer, prezentację uznaje się za udaną. Niestety doświadczenie mi podpowiada, że ze świecą można szukać rzetelnej relacji z pokazu, komentarza krytyka na temat pracy projektantów – jakości, tkanin, odwołania się do historii mody i burzenia starych porządków, sposobu wykonania kolekcji, itd. Media skupiają się na omawianiu, kto, z kim, i dlaczego. Próbują też pytać zwaśnione strony o stylizację tej drugiej i wpinać przysłowiową szpilę, by mieć chwytliwe teksty do publikacji. #Pokaz, jako wydarzenie towarzyskie nie wyniesie projektanta w kierunku, w którym teoretycznie powinien podążać. Nikt tu, bowiem nie mówił o designie i innowacyjności, o zachwycie tkaninami i wzorami, o tym jak powstała kolekcja. Dlatego, gdy jedni bawią się w imprezowanie, inni podbijają świat.

Last but not least
Forma pokazów będzie się wciąż zmieniać. Będzie szukać takiej formy wyrazu, by poruszać nowych odbiorców i zaskakiwać starych. Uważam, że XXI wiek to czasy dla odważnych, którzy będą potrafili sprzedać nie tylko kolekcje, ale idee. Lekki bagaż mody współczesnego człowieka, odzwierciedlać będzie poszukiwania przez projektantów rozwiązań ekologicznych, chemicznych, tekstylnych, laserowych i ręcznych, sposobów na dzielenie się modą. Widać to w kolekcjach wizjonerskiej Prady, Rodarde czy Comme des Garçons. Iluzji zmiany, której wciąż jesteśmy głodni, i która puka do naszych szaf, zawdzięczamy inspirację oraz siłę projektantów, by tworzyć wciąż i wciąż. Takie będą pokazy przyszłości. Teatry idei, będące lustrami nowoczesnego świata.
Być może zainteresujesz się wpisem „Moda ma głos” – KLIK oraz „Futurologia mody” – KLIK.
#osobistastylistka i #zakupyzestylistką
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.