Miała go Beata Tyszkiewicz – perły, Jacqueline Kennedy Onassis – duże kwadratowe okulary, Audrey Hepburn – baleriny, a nawet Marcin Osman – muszka, Fredrik Eklund – garnitur na miarę, Amy Winehouse – jaskółka na powiece, Sara Jessica Parker – szpilki. Wyróżnik stylu pozwala zaistnieć w podświadomości innych ludzi i wyciąga taką osobę z tłumu bezbarwnych duchów, którzy giną w nijakości. Szarość i masowość nigdy nie prowadzą do zachowania klasy oraz elegancji. Nawet firmy i marki, a priorytetowo marki osobiste, stawiają na strategię ze specjalnym elementem przyciągającym uwagę. Szczególnie w biznesie, polityce, w branżach związanych z modą i sztuką, jest on potrzebny podwójnie.
Wyróżnik stylu
Ja osobiście stawiam na apaszkę. Nie mam jej na sobie zawsze, lecz planuję się poprawić. Natomiast wykorzystuję ją bardzo często. Apaszka oddaje moje firmowe hasło „Piękno w szczególe”. Jest namiastką dobrego rzemiosła, artystycznego piękna i luksusowego dopełnienia zestawu ubraniowego. Podoba mi się w niej to, że może oddawać kreatywność noszącej ją osoby. Przemyślnie zawiązana ma dziesiątki sposobów za każdym razem może wyglądać inaczej. Więcej o apaszce przeczytasz w tekście „Apaszka – kultowy dodatek” – KLIK.
Mogłabym zostać ambasadorką apaszki, bo jestem jej wierna i kocham ją od zawsze. Swoje pierwsze wspomnienie związane z tym dodatkiem noszę w zasadzie od szkoły podstawowej. Oprócz klasycznej bandany polowałam na apaszki z tzw. orientików i podkradałam je mamie. Z tego co kojarzę, były to jedwabne egzemplarze z Milanówka. Nosiłam je ze wszystkim co się dało i na różne sposoby. Nawet, gdy mój styl ewoluował, apaszka zawsze była ze mną. Czy w zwiewnej sukience, czy w glanach, apaszka dodawała tego smaku, którego potrzebujemy, by poczuć się naprawdę wyjątkowo. Dziś noszę ją na torebce, wiążę na szyi i włosach, zawieszam pod pagonami koszuli, albo w wersji zrolowanej używam jako paska do spodni.
Zresztą nosi ją też królowa Rania, której styl mnie fascynuje do tego stopnia, że znajoma fotografka powiedziała mi, że powinnyśmy się spotkać. Wcale nie odsunęłam od siebie tej myśli, wręcz przeciwnie. W końcu żyjemy w XXI wieku i wiele rzeczy jest możliwych. Podobno ktoś wyliczył, że do każdej osoby z którą chcemy się spotkać potrzebujemy nawiązać kontakt z jeszcze pięcioma, bo szósta to będzie właśnie ta. Zatem puszczam ten pomysł świat, a być może ja, apaszka i Jordania spotkamy się razem. O królowej Jordanii pisałam już tu – KLIK.
Stylowa garderoba
Jednak wcale nie namawiam Cię do tego, byś koniecznie rozkochała się w apaszce. To przydatne akcesorium mody, ale hej! Apaszkowym molem jestem ja. Jest wiele innych fantastycznych możliwości, aby znaleźć swój wyróżnik stylu. Pomyśl jakie masz pasje, hobby, co oddaje Twojego ducha. Być może to nasunie Ci ciekawą myśl na budowanie stylowej garderoby. Być może to będzie kapelusz, jak u Hanki Bielickiej, zawsze połączony z dużą dawką dobrego humoru. Być może postawisz na mocny kolor, jak królowa Elżbieta II zgodnie z protokołem, w końcu kto bogatemu wewnętrznie zabroni?
Dzisiejszy świat mimo chaosu i nadmiaru potrafi być mdły. Potrzeba nam ludzi z klasą, z dobrymi manierami i dobrym gustem. Kobiet, które będą pokazywać jak swoją kobiecość wyrażać przez subtelność i plastyczność mody, a nie przez sztuczne rzęsy jak zasłony i paznokcie niczym szpony sępa. A jaki jest Twój stylowy znak rozpoznawczy?
#osobistastylistka
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.