Kiedyś sama stałam się szczęśliwą posiadaczką spódnicy Escady z granatowej jedwabnej tafty z halką za całe 5 złotych. Wiem, że nie jest to sport dla wszystkich. Te całe szukanie, grzebanie (halo, jak to nawet brzmi), szperanie… Zastanawianie się wymaga czasu, ochoty i zaangażowania. Choć trendy w modzie powracają, to jednak w tej zabawie chodzi o to, jak wyglądać jak milion dolarów, ale bez wydawania tego miliona.
Dla zainteresowanych aspektem ekologii i odpowiedzialnej mody jest to fantastyczna możliwość świadomego budowania osobistego stylu. Pokazująca nie tylko nasze lepsze ja, ale też kierująca uwagę na rozsądne wybory. Wpisuje się zarówno w modny ruch #zerowaste, jak i #slowfashion.
Czy chcesz wyglądać jak wszyscy? Chyba znam odpowiedź na te pytanie. #Vintage do dostępność „wielkiej mody” za bardziej przystępną cenę, oryginalność, unikatowość, dobra jakość, możliwość wykorzystania tkaniny na nowy sposób (poprawki krawieckie lub szycie od nowa, przerobienie rzeczy).

Ubrania #vintage
Ubrania #vintage dają nam obietnicę, że będą jedyne w swoim rodzaju. Z takich komponentów w szafie przygotowanie nietuzinkowej stylizacji prosi się w zasadzie samo. Klasyki mody takie jak kurtka dżinsowa, męska koszula, klasyczne spodnie lub spódnica w kratę to baza dla szafy kapsułowej. Nawet jeśli z minimalizmem ubraniowym byłoby ci nie po nie po drodze, to i tak znajdziesz wiele plusów dla których warto zainteresować się odzieżą #vintage. Wysokogatunkową odzież #vintage możesz kupić taniej, a w wielości tego co posiadasz, z fantazją stworzysz niepowtarzalne stylizacje, które zwracają uwagę w pozytywny sposób.
Dobre ubrania #vintage, czasem jeszcze z metkami i nierzadko z ciekawą historią są oczywiście znacznie droższe niż zwykła odzież na wagę. To jednak bywa opłacalny zakup porównując tekstylia, fasony, sposób szycia i zamysł projektancki w porównaniu z modelami z sieciówki.
#vintage – stare/nowe możliwości
Butiki z luksusowymi markami znajdziesz dosłownie na całym świecie. Niektóre też istnieją w formie online. Katalończycy przywiązują dużą wagę do własnej tradycji i autonomii, to działa również w związku z modą. Najlepiej nosi się im odzież z hiszpańskiej sieciówki lub od hiszpańskiego projektanta. Mnie jakoś tak kręcą wyjątki od reguły. W Barcelonie warto szczególnie zwrócić uwagę na nietypowe butiki np. Wild Wintage, gdzie drzemią okulary, biżuteria i dodatki z babcinych szaf i komódek, a buduarowe wnętrze gości marki takie jak Balenciaga, Carrera, Dior, Jaguar czy Christian Lacroix. W MIES&FELJ widać skórzane marynarki, chińskie sukienki ze stójkami, klasyczne spodnie dżinsowe o kultowych fasonach i inne perełki. Argot&Slang Vintage oko cieszą ubrania w pojedynczych egzemplarzach czy t-shirty pomalowane w zaskakujące, meksykańskie motywy religijne.
Mediolan – barometr trendów, zachęca do wyruszenia na poszukiwanie swojego stylu w sklepach #vintage. Trzeba w kieszeń wziąć jedynie wytrwałość i szczęście. BLITZ to kopalnia plakatów, ubrań i dodatków do wnętrz. CAVALLI E NASTRI oferuje luksusowe metki, w tym kolekcje dla panien młodych, a HUMANA VINTAGE oryginalne ubrania włoskie z poprzednich dekad ubiegłego stulecia.
W Berlinie #vintage nosi się chętnie i modnie. W COLOURS odnajdą się miłośnicy lat 70., a w ZIZZEWIZZ fani lat 20. W JOHN GLET katany, robocze kitle o ogrodniczki zaopatrują się nie tylko osoby pracujące, ale odważni młodzi ludzie eksperymentujący z modą uliczną.
W sklepach internetowych widać miłość do pięknych i wyselekcjonowanych rzeczy #vintage. Skoro istnieją ich fani, istnieją również blogi i publikacje na ten temat. Możesz zajrzeć do chosenby.eu, vintagestore.pl, decobazaar.com, somavintagestore.com, klunken.pl, kwietna.com. Na Ebayu znajdziesz m.in. oryginalne azjatyckie kimona i markowe dżinsy.
Swego czasu bardzo ciekawił mnie taki program w telewizji, którym właścicielka ogromnego butiku #vintage w Stanach Zjednoczonych stylizowała gwiazdy i znanych ludzi na ważne wydarzenia. Rzeczy, które przygotowywała miały niesamowitą historię. Tworzyło to kanwę dla dalszych opowieści i anegdot, niczym budowa szkatułkowa w powieści. Niestety zapomniałam jak ten program się nazywał i nie udało mi się odnaleźć informacji o nim na potrzeby tego wpisu. Jeśli jednak to czytasz i coś Ci przychodzi do głowy, daj proszę znać w komentarzach na dole. Szczerze liczę, że ktoś przywróci do życia moją #vintage pamięć.
Uświadomienie sobie, że te ubrania „przeżyły” swoje fantastyczne momenty, i być może nosił je ktoś znany, wpływają na inną wycenę. To bardzo ekscytujące, jak ubrania pokazują przełomy nie tylko w branży #fashion, naszych poglądach, ale w gospodarce, polityce czy kulturze.

Z uwagi na pęd technologii i zasoby środowiska naturalnego zmieniają się tkaniny. Sama posiadam stuletni szlafrok z grubej satyny po wujku, który został dopasowany do mojej postury przez krawca. Gdy zobaczył ten materiał, wołał żonę żeby przyszła szybko i zobaczyła jak jest piękny i z jaką starannością odszyty. Stwierdził, że takiej satyny jeszcze nigdy nie widział. O tym dokąd zmierza moda przyszłości przeczytasz w cyklu Futurologia mody: KLIK i KLIK.
Uważam, że to ciekawa, inspirująca i niebanalna alternatywa do budowania nie tylko unikalnego wizerunku, ale do dodania strojom szczypty emocji i rumieńców. Oczywiście pod warunkiem, że to ubrania pełne klasy i wdzięku, nie stroniące od dobrego rzemiosła i fantazyjnego projektu, a nie zdefasonowane czy sprane egzemplarze, które bardziej nadawałyby się na totalne przerobienie na potrzeby nowych rzeczy do codziennego użytku. A widzę, że mamy z tym problem i nie zawsze ludzie potrafią selekcjonować odzież pod względem wartości estetycznej i artystycznej. To widać po tym czego się pozbywamy, a co chcemy zachować dla przyszłych pokoleń.

Wydaje się, że aby wyglądać dobrze w stylu #vintage należy tworzyć swój styl indywidualny i łączyć go ze współczesnymi dodatkami i elementami garderoby. Zbyt jednorodny ubiór na daną modłę, lub odwołujący się do epoki, bardziej przypomina bowiem strój z filmu kostiumowego niż komfortową i modną stylizację, w której można funkcjonować bez wymuszonej pozy. Dlatego na koniec życzę ci wielu cudownych pomysłów na stworzenie stylu, w którym z rozmysłem wykorzystasz modę #vintage i przyciągniesz zachwycone spojrzenia innych.
#Vintage to styl, który polega na noszeniu rzeczy z innej epoki albo stylizowanych na takie oraz łączeniu stylów pochodzących z różnych epok. Za #vintage uznaje się ubrania z poprzednich dekad albo starsze niż 25 lat. Samo słowo #vintage pochodzi z terminologii winiarskiej. Styl #vintage charakteryzuje się łączeniem przeciwieństw np. sukienka z lat 70. tych z nowoczesną biżuterią albo sukienka stylizowana na pewną epokę z nowoczesnymi dodatkami. Więcej o stylu #vintage przeczytasz w „Przewodniku po stylach w modzie” tutaj – KLIK.
Na koniec zachęcam Cię do zobaczenia instagramowych zdjęć na koncie Byronesque Vintage. Są raczej odpychające, ale ułożone w spójną całość. Ich celem jest zmuszenie do myślenia oraz, jak twierdzi założycielka, usuwanie „nonsensów i snobizmu” związanego z drogimi metkami. To jeszcze inne spojrzenie na modę #vintage, a w związku z tym rozwijające kreatywność i własną estetykę.
Więcej zdjęć z modą #vintage i inspiracjami tematycznymi z przeszłości znajdziesz tu:
3 wieki mody w 30 min – moda #vintage KLIK
O paryskich magikach mody czyli o pięknej wystawie #vintage w Wilnie cz. 1 KLIK i cz. 2 KLIK i cz. 3 KLIK
Dlaczego ubrania #vintage są bardzo stylowe KLIK
O tym, czy dawna moda może być fascynująca – moda vintage KLIK
#osobistastylistka
Gdy Twoim marzeniem są #usługiosobistejstylistki, #zakupyzestylistką, #personalshopper, #przeglądszafy, #analizakolorystyczna lub #stylizacjaonline, #stylistkaonline – sprawdź dostępne propozycje, które przygotowała dla Ciebie #osobistastylistka SKLEP – usługi stylistki.